Anna Malinowska była gościem Tomasza Pietrygi w programie #RZECZoPRAWIE. Rozmowa dotyczyła zmian w prawie, które znacznie zliberalizowały warunki wycinki drzew.
Rzeczniczka Lasów Państwowych zaznaczyła, że ustawa o ochronie przyrody nie dotyczy lasów państwowych.
- Zasady gospodarki w lasach państwowych określa ustawa o lasach, która w ostatnim czasie nie zmieniała się zasadniczo. Raz na 10 dla lasu jest sporządzany plan urządzenia, w którym musi być ujęte wszystko, co się w lesie dzieje. Plany zatwierdza minister ochrony środowiska, wiec to, co się dzieje w polskich lasach obecnie, często akceptował jeszcze poprzedni minister.
Jej zdaniem jest zachowana równowaga między potrzebą ochrony zasobów leśnych a interesem przemysły drzewnego.
- Drzew w Polsce przybywa, mogłoby być ich jeszcze więcej, ale nie mamy ich gdzie ich sadzić. Jednocześnie trzeba pozyskiwać drewno, bo nam wszystkim jest ono potrzebne. Więc wycinka musi być prowadzona. Mamy jednak szereg przepisów, które regulują kiedy możemy wyciąć drzewo, na jakim obszarze. Żaden cenny gatunek nie zginął z powodu prowadzenia gospodarki leśnej - powiedziała Anna Malinowska.
Podkreśliła, że także w Puszczy Białowieskiej nie dzieje się nic niegodnego z prawem. Nie dochodzi tam do masowej wycinki drzew.
Skąd zatem niezdrowa atmosferę wokół wycinki drzew w Puszczy i protesty ekologów? Dlaczego ekolodzy boją się masowej wycinki drzew z chronionymi gatunkami i zaskarżyli do Komisji Europejskiej przepisy ustaw o lasach i o ochronie przyrody?
- Organizacje ekologiczne muszą z czegoś żyć, pozyskują m.in. pieniądze z darowizn 1 proc. podatku. Żeby je zdobyć muszą czymś zainteresować darczyńców, rozreklamować swoją działalność. A na emocje najlepiej działa ochrona drzew, ochrona zwierząt - stwierdziła A. Malinowska.
Zapytana o ustawę o ochronie gruntów rolnych i leśnych, która ma chronić m.in. polskie lasy przed wykupem przez cudzoziemców, Anna Malinowska odpowiedziała, że Lasy Państwowe kilkakrotnie skorzystały z prawa pierwokupu, które przyznaje im ta ustawa. Nabyły jednak w ten sposób zaledwie 25 ha lasów.
- Kupujemy tylko lasy bez zabudowań, bo tylko na takich możemy prowadzić gospodarkę leśną - wyjaśniła rzeczniczka.
#RZECZoPRAWIE: Anna Malinowska - Niekontrolowana wycinka drzew