Nastoletnia Niamh podarowała swoje włosy organizacji Little Princess Trust, która produkuje peruki dla dzieci chorych na nowotwór.

Pomimo dobrego uczynku uczennicy, szkoła nie zrozumiała jej zachowania. Powiedziano Niamh, że dopóki jej włosy nie odrosną, musi nosić chustę na głowie. Według matki, odizolowano ją także od rówieśników.

Matka dziewczyny ostro skomentowała sprawę na swoim koncie na Facebooku. "Niamh niedawno ogoliła głowę, aby przekazać włosy na peruki dla chorych dzieci” - napisała Anneka Baldwin. „Uważam, że jest to najbardziej odważna i niesamowita rzecz. Jestem zdenerwowana, że szkoła izoluje ją. Aby móc spotkać się ze swoimi rówieśnikami podczas zajęć lub na placu zabaw, jej włosy muszą być o jeden centymetr dłuższe!” - dodała.

Jak podkreśliła kobieta, jej córka ma wysokie osiągnięcia w nauce. Opisuje ją także jako "uroczą dziewczynę”.

"Jestem z Ciebie dumna Niamh, tak jak cała nasza rodzina i wszyscy przyjaciele. Jesteś niesamowita i nie pozwól, aby ktokolwiek sprawił, że poczujesz się gorsza. Jestem bardzo rozczarowana szkołą” - zaznaczała we wpisie Baldwin.

Dyrektor szkoły Sara Davey twierdzi, że nastolatka złamała zasady obowiązujące w szkole i zasłużyła na odpowiednią karę. - Wszyscy uczniowie wiedzą, że taka jest polityka szkoły. Wiedzą także, że dopóki włosy nie odrosną, muszą zostać odizolowani - mówiła dyrektor. Davey dodała również, że gdyby Niamh poinformowała szkołę, że chce oddać włosy na peruki, doradzono by jej, aby wybrała alternatywną metodę pozyskiwania funduszy na pomoc dla chorych.

- Rodzina miała okazję skontaktować się ze szkołą i poinformować o swoich planach, zanim Niamh ogoliła włosy, ale z jakiegoś powodu tego nie zrobiła - zaznaczyła. - Porozmawiam z matką Niamh, aby spróbować rozwiązać sytuację tak, aby wszyscy byli zadowoleni i aby Niamh mogła wrócić na lekcje tak szybko, jak to możliwe - dodała.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ