Pracownicy linii lotniczych zawarli wcześniej związek cywilny i mają dwoje dzieci. Mieli zaplanowany ślub kościelny, jednak musiał zostać odwołany, ponieważ budynek kościoła zawalił się w wyniku trzęsienia ziemi w 2010 roku.

Paula i Carlos poprosili w czasie lotu papieża o błogosławieństwo. Gdy Franciszek usłyszał ich historię, postanowił natychmiast udzielić im ślubu.

Papież pytał parę o ich przekonań na temat wartości małżeństwa. Świadkami zostali znajdujący się na pokładzie samolotu ksiądz i prezes linii lotniczych Latam.

Po ceremonii para udała się do tej części samolotu, w której podróżowali dziennikarze. Tam opowiedzieli o swoim wyjątkowym ślubie.

Rzecznik Watykanu Greg Burke potwierdził, że zawarte na pokładzie samolotu małżeństwo jest ważne. Odpowiednie świadectwo para otrzymała zaraz ceremonii.

Informację o nietypowym ślubie skomentował na Twitterze Robert Winnicki. "My z żoną jak głupi zasuwaliśmy na nauki przedmałżeńskie, świadectwa sakramentów po parafiach zbieraliśmy, specjalna spowiedź, przygotowania duchowe etc." - napisał poseł.

"A wystarczyło pomyśleć o księdzu, który lubi wykonywać gesty dobrze sprzedające się w tabloidach..." - dodał polityk.