Wczoraj Marek Kuchciński zakazał dwóm protestującym osobom opuszczania Sejmu. Z parlamentu nie mogli wyjść Adrian i Kuba.
- Niech pan nam nie ogranicza dostępu do powietrza - powiedział na konferencji Kuba Hartwich.
Dziś decyzja ta została cofnięta. Protestujący mogą poruszać się po terenach zielonych otaczających Sejm, jednak nie mogą podchodzić do barierek.
Wanda Traczyk-Stawska wróciła pod Sejm
Wanda Traczyk-Stawska po raz pierwszy chciała wejść do Sejmu 11 maja - wówczas jednak nie wpuszczono jej do środka. Kancelaria Sejmu miała odpowiedzieć odmownie na złożony 8 maja przez posła Święcickiego wniosek o wpuszczenie kombatantki do parlamentu.
Dziś uczestniczka Powstania Warszawskiego ponownie pojawiła się pod budynkiem parlamentu. Protestującym przyniosła pączki i wyjątkowego pluszaka. To małpka, którą otrzymała od kolegów po Powstaniu Warszawskim. Maskotka towarzyszyła kobiecie, gdy trafiła do obozu.
Traczyk-Stawska stanowczo odparła zarzuty mówiące o tym, że ktoś nią manipuluje. - Nikt nie dałby rady - powiedziała. - Taki mam piekielny charakter. I jeśli współpracuję z dwoma panami, którzy akurat są z opozycji, to nie są ważni dla mnie, jako członkowie partii - dodała.