Reaktor Ringhals 2 w pobliżu miejscowości Varberg w południowo-zachodniej Szwecji został wyłączony o 9.00 rano. Przez ostatnie 43 lata wytwarzał tyle energii elektrycznej, ile wystarczałoby do zasilania całego Goeteborga.
Wyłączenie pierwszego reaktora rozpoczyna cały proces wygaszania tej elektrowni jądrowej. Kolejny - Ringhals - ma zostać wyłączony w przyszłym roku. Pozostałe dwa reaktory, Ringhals 3 i Ringhals 4, będą działać do 2040 roku.
Następnie rozpoczną się prace nad zagospodarowaniem odpadów radioaktywnych, a same reaktory po dwóch latach mają zostać wyburzone. Agencja informacyjna TT podaje, że według oczekiwań władz, cały proces potrwa co najmniej osiem lat.
Zalety i wady energii nuklearnej były przedmiotem długiej debaty w Szwecji. Jednak decyzja o wygaszeniu elektrowni w Varbergu jest podyktowana wyłącznie kwestiami ekonomicznymi - Szwedzi już wcześniej informowali o zmniejszającej się rentowności i zwiększonych kosztach działania czterech reaktorów.
Właściciele elektrowni, państwowa szwedzka grupa energetyczna Vattenfall i Uniper, zapowiadali w 2015 r., że wyłączą dwa reaktory ponad pięć lat wcześniej niż było to zaplanowane, z powodu kiepskiej sytuacji na rynku energii elektrycznej i stanu reaktorów, wymagających kosztownej konserwacji.
Szwecja miała do tej pory osiem reaktorów w trzech elektrowniach jądrowych w całym kraju. Oprócz tych w Varbergu, trzy znajdują się w Forsmark na wschód od Uppsali, a jeden w Oskarshamn w południowo-wschodniej części kraju. Łącznie generowały około 40 procent energii elektrycznej Szwecji.