Pakistanka Asia Bibi, matka czwórki dzieci, przez 8 lat przebywała w celi śmierci. W 2010 roku usłyszała najwyższy wyrok za obrazę Mahometa.
Nigdy nie przyznała się do winy.
O bluźnierstwo oskarżyła kobietę sąsiadka, twierdząc, że słyszała z jej ust obraźliwe komentarze dotyczące islamu i zarzucała jej, że jako chrześcijanka nie miała prawa podawać wody pracującym z nią muzułmankom.
Dziś Sąd Najwyższy ogłosił, że uniewinnia Asię Bibi. Powołał się na zapisaną w Koranie zasadę tolerancyjności islamu oraz potępianie niesprawiedliwości i ucisku.
Historia Asii Bibi poruszyła chrześcijan na całym świecie, pod petycjami o jej uwolnienie podpisało się kilkaset tysięcy ludzi. Do starań o uwolnienie kobiety włączył się też papież Franciszek.
Czytaj także: Chrześcijanka skazana na śmierć za obrazę Mahometa
Również w samym Pakistanie opinia publiczna była podzielona, co przejawiało się w radykalnych działaniach: dwaj politycy, którzy zaangażowali się w pomoc Bibi zostali zamordowani, a radykalna partia Tehreek-e-Labaik (TLP) groziła, że jeśli wyrok kary śmierci nie zostanie wykonany, w całym kraju odbędą się protesty paraliżujące drogi i miasta.
Dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego, choć ucieszył chrześcijan na całym świecie, nie zmienia sytuacji Asii Bibi.
Wciąż grozi jej śmierć z rąk radykalnych muzułmanów, głównie zwolenników TLP, którzy grożą kobiecie i jej najbliższym. Po ogłoszeniu wyroku zwolennicy partii protestowali na ulicach Islamabadu i innych miast Pakistanu [zdjęcia].
Po wyjściu z więzienia Asia Bibi i jej rodzina mają opuścić Pakistan.