Do zdarzenia doszło w pobliżu Parku Narodowego Khau Yai położonegp w południowo-wschodniej części wyżyny Korat w Tajlandii.

Drogi w tym rejonie są obstawione znakami nakazującymi zwolnienie prędkości jazdy, gdyż często wędrują nimi zwierzęta z parku narodowego.

Do nakazu zwolnienia nie dostosował się jeden z kierowców. Wiadomo o nim jedynie, że nie był mieszkańcem tej okolicy.

Mężczyzna, napotkawszy na drodze słonia, nie zdołał wyhamować i uderzył  zderzakiem auta w tylne nogi zwierzęcia.

Wytrącony z równowagi słoń wpadł w furię. Zmiażdżył samochód, depcząc po nim zniszczył silnik, a przy okazji rozdeptał kierowcę.

Jak zapewnił szef lokalnej policji, słonie na ogół nie wychodzą w ciągu dnia na lokalne drogi w otoczeniu parku narodowego. Zdarza się to dopiero wieczorami klub w nocy. Średnio co roku kolizja  z nimi kończy się śmiercią dwóch osób.