4 marca, znany z kultowego serialu "Beverly Hills 90210" Luke Perry zmarł w wieku 52-lat w Kalifornii. Aktor miał rozległy udar mózgu.

Jak informuje CNN, Perry przed śmiercią zdecydował, że chce zostać pochowany w ekologicznym garniturze z grzybów. Temat ten poruszyła na Instagramie jego córka Sophie. 

 

"W grudniu pojechałam do San Francisco z dwoma przyjaciółmi. Jeden z nich nigdy nie był w Kalifornii, więc poszliśmy pokazać mu Redwoods (park narodowy - red.). Zrobiłam to zdjęcie, bo pomyślałam: cholera, te grzyby są piękne. Teraz grzyby mają dla mnie zupełnie nowe znaczenie" - napisała w swoim poście Sophie Perry. 

The Infinity Burial Suit, w którym pochowany został Luke Perry, to nowatorski ekologiczny system autorstwa Jae Rhim Lee. Ułatwia on nie tylko rozkład ciała, ale również usuwa z niego toksyny. Ludzkie szczątki dzięki temu oryginalnemu garniturowi stają się naturalnym biokompostem.

"Kiedy tata odkrył tę możliwość, był bardziej podekscytowany, niż kiedykolwiek. Został pochowany w tym garniturze, taka była jego ostatnia wola. To cudowna rzecz dla naszej pięknej planety, chciałam się z wami tym podzielić" - podkreśliła Sophie Perry.

Koszt takiego pochówku to około 1,5 tys. dolarów.