Najczęściej do zażywania narkotyków w wakacje przyznali się uczniowie szkół ponadgimnazjalnych (20 proc.) i gimnazjaliści (19 proc.) – wynika z badań przeprowadzonych przez Mazowieckie Centrum Profilaktyki Uzależnień.
Przepytało ono 1007 młodych ludzi (w wieku 15 – 25 lat) w 11 popularnych wakacyjnych kurortach, m.in. w Zakopanem, Szczyrku, Międzyzdrojach, Giżycku, Trójmieście, Ustce. Na pytania odpowiadała młodzież, która przebywała na koloniach i obozach, a także ci, którzy wyjechali w gronie znajomych.
– To właśnie wakacje są dla młodych ludzi okazją do pierwszego kontaktu z narkotykami – mówi "Rz" prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień. – W Polsce mamy do czynienia z masowym eksperymentowaniem młodych ludzi z narkotykami. Rocznie przybywa około 80 – 100 tys. osób, które przynajmniej raz próbowały narkotyków.
Jakie substancje biorą młodzi? 11 proc. wskazało ecstasy, 8 proc. amfetaminę, 4 proc. dopalacze, 2 proc. heroinę i opium.
Najczęściej młodzi ludzie sięgają po marihuanę. Przyznało się do tego aż 78 proc. tych, którzy próbowali narkotyków w wakacje. – Doszło do destygmatyzacji marihuany. Postrzega się ją już nie jako narkotyk, ale dodatek do rekreacji – zwraca uwagę prof. Jędrzejko.
W porównaniu z 2009 rokiem z 3 do 5 proc. wzrósł odsetek eksperymentujących z lekami, np. łączą kilka popularnych specyfików, które można kupić bez recepty.
– Trend ten jest zauważalny także w poradniach – podkreśla Adam Nyk, specjalista terapii uzależnień. – Dzieciaki pytają kolegów albo wyszukują w Internecie leki, które mają substancje narkotyczne, i kupują je w dużych ilościach – przyznaje Nyk. I zaznacza, że choć to medykamenty, które można dostać bez recepty, mieszanie i stosowanie ich w dużych ilościach jest groźne dla młodych ludzi.
Z badań Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień wynika też, że zdecydowanie częściej po narkotyki sięgają chłopcy. To 77 proc. tych, którzy się do tego przyznają. Ale odsetek eksperymentujących z substancjami dziewcząt wzrósł w porównaniu z badaniem z 2009 roku aż o 7 pkt proc.
Gdzie są najbardziej na to narażeni? Z ofertą sprzedaży narkotyków spotkało się 23 proc. tych, którzy wakacje spędzili nad morzem, 21 proc. wypoczywających na Mazurach i 7 proc. tych, którzy byli w górach.
Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji przyznaje, że lato jest okresem, kiedy młodzi ludzie są bardziej podatni na eksperymenty z narkotykami, a to wykorzystują dilerzy. – Zwracamy na to szczególną uwagę właśnie w miejscowościach, w których najchętniej wypoczywają Polacy – mówi "Rz". I dodaje, że funkcjonariusze na oku mają szczególnie dyskoteki i pola namiotowe. – Tam najczęściej pojawiają się narkotyki – zaznacza.
Okazuje się też, że efekty przynoszą zajęcia profilaktyczne dotyczące narkotyków. Uczestniczyło w nich przed wakacjami 17 proc. ankietowanych. Spośród nich tylko 4 proc. sięgnęło po takie substancje.
– Jestem zwolennikiem takich działań – mówi o profilaktyce Nyk.
A Mariusz Sokołowski przestrzega, że letnie eksperymenty z narkotykami mogą zniweczyć życiowe plany młodych ludzi. – Jest wiele zawodów, które wymagają tego, by być niekaranym, a posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków jest przestępstwem – wskazuje.