Urodzony w Wielkiej Brytanii amerykański biznesmen technologiczny John McAfee zmarł w środę w więzieniu w Barcelonie.

Jego prawnik poinformował, ze popełnił samobójstwo po tym, jak hiszpański Sąd Najwyższy zezwolił na jego ekstradycję do Stanów Zjednoczonych.

Swoje wątpliwości w sprawie przyczyny śmierci oficjalnie wyraziła wdowa po McAfee. Stwierdziła, że jej mąż nie był typem samobójcy. Dodatkowo tłumaczyła, że zarzuty przeciwko jej mężowi były umotywowane politycznie i zażądała dokładnego śledztwa ws. jego śmierci.

W poniedziałek dziennik "El Pais" poinformował, że przeprowadzono sekcję zwłok, która wykazała, że do śmierci doszło w wyniku samobójstwa.

Jego prawnik Javier Villalba powiedział w piątek, że wdowa po McAfee, Janice, poprosiła go o drugą, niezależną autopsję, gdy tylko zostaną opublikowane wyniki pierwszej.

W październiku 2020 r. McAfee został aresztowany na lotnisku w Barcelonie. Prokuratura z amerykańskiego stanu Tennessee zarzuciła mu ukrywanie dochodów przed fiskusem. McAfee miał nie zgłosić milionów dolarów, które zarobił jako konsultant ds. kryptowalut oraz honorarium jakie otrzymał za prawa do filmu dokumentalnego o sobie.

Milioner twierdził jednak, że oskarżenia są motywowane politycznie. W 2019 r. twierdził, że dostawał groźby od "amerykańskich oficjeli". Mówił wówczas, że jeśli kiedyś zostanie znaleziony martwy w więziennej celi, to nie będzie to samobójstwo.