Narciarz ekstremalny Andrzej Bargiel ponownie zapisał się w historii himalaizmu i narciarstwa wysokogórskiego. Jak podaje „The Tourism Times” – powołując się na przedstawicieli wyprawy Polaka – sportowiec z powodzeniem zjechał na nartach ze szczytu Nanga Parbat w Pakistanie do bazy. Zjazd odbył się bez użycia dodatkowego tlenu.

Czytaj więcej

Andrzej Bargiel wraca w Himalaje. „Ta góra wymaga pokory”

Wszystkie pakistańskie ośmiotysięczniki na liście Andrzeja Bargiela. Ostatnim był Nanga Parbat

Według przekazanych informacji, Bargiel mógł rozpocząć zjazd, kiedy nad ranem warunki na drodze na szczyt stały się odpowiednie. Przedstawiciele wyprawy, którzy obserwowali wszystko z bazy, podkreślali, że był to historyczny wyczyn. „Ukończył teraz wszystkie pięć pakistańskich ośmiotysięczników, stając się pierwszą osobą, która dokonała udanego zjazdu narciarskiego z punktu szczytowego bez wsparcia tlenem z butli” – zaznaczyli. 

Nanga Parbat jest już kolejnym ośmiotysięcznikiem, z którego Bargiel zjechał na nartach. To już ósmy szczyt powyżej 8000 metrów, z którego Polak wykonał udany zjazd ze szczytu.

Szczegóły dotyczące samego przebiegu zjazdu zostaną ujawnione w oficjalnym komunikacie. Przedstawiciele wyprawy potwierdzili już jednak, że Bargiel na Nanga Parbat osiągnął sukces. 

Czytaj więcej

Andrzej Bargiel: Zmiany klimatu podnoszą ryzyko na Mount Evereście

Od Shishapangmy po Mount Everest. Kolejne sukcesy Polaka w Himalajach 

Andrzej Bargiel ma na koncie serię przełomowych zjazdów z najwyższych gór świata. W 2013 r. zjechał ze szczytu Shishapangmy, rok później z Manaslu, a w 2015 r. z Broad Peak i Gasherbrum II. W 2018 r. dokonał zaś zjazdów z K2 oraz Gasherbrum I.

Ośmiotysięczniki

Ośmiotysięczniki

Foto: PAP

W 2023 r. Polak został pierwszą osobą, która zjechała na nartach ze wszystkich czterech ośmiotysięczników Karakorum. Jesienią ubiegłego roku sportowiec ustanowił natomiast światowy rekord, zjeżdżając ze szczytu Mount Everestu bez użycia dodatkowego tlenu.

Zjazd z Nanga Parbat obserwowali inni wspinacze przebywający w rejonie góry. Część z nich wyruszała właśnie z bazy do wyższych obozów, przygotowując się do ataku szczytowego. „To był naprawdę przerażający i ekscytujący moment, kiedy zobaczyliśmy Bargiela zjeżdżającego po lodowym stoku tej »zabójczej« góry” – relacjonowali obecni na miejscu wspinacze, których cytuje „The Tourism Times”.