Elżbieta Gapińska (KO) podkreśliła, że zakaz używania smartfonów na terenie szkoły jest oczekiwane zarówno przez nauczycieli, jak i przez rodziców. Zaznaczyła, że choć szkoły mogą już teraz same to zrobić, to z rozmów z dyrektorami szkół wynika, że oczekują oni uregulowania ustawowego. Wskazywała na wyniki badań mówiących o zagrożeniach dla zdrowia dzieci w wyniku używania telefonów komórkowych, na przemoc, która spotyka nieletnich w sieci oraz na skalę uzależnienia od internetu. - Nie wyobrażam sobie, aby odpowiedzialni parlamentarzyści mogli ten fakt zignorować - powiedziała.

Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS) ocieniła, że projekt rządowy dotyczący zakazu korzystania ze smartfonów to efekt sondaży, z których wynika, że ponad 50 proc. popiera takie rozwiązanie. Jednocześnie zadeklarowała poparcie dla niego, nazwała go pierwszym krokiem. - Największym problemem i największym wyzwaniem nie jest smartfon jako taki, tylko to, co w tym smartfonie jest, a więc przede wszystkim media społecznościowe - powiedziała. Zaapelowała o jak najszybsze wprowadzenie ograniczenia wiekowego dostępu do mediów społecznościowych. Poinformowała także, że PiS składa poprawkę do projektu, jak zaznaczyła „uzgodnioną”.

Czytaj więcej

Zakaz pornografii dla młodych i smartfonów w szkołach. Rząd przyjął projekty ustaw

Poprawki w zakazie smartfonów w szkołach z KO i PiS

W połowie czerwca podczas pierwszego czytania projektu na posiedzeniu Komisji Edukacji i Nauki poseł Tomasz Zieliński (PiS) zapowiedział złożenie poprawki wprowadzającej zakaz korzystania z telefonów komórkowych także w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych. Ministra edukacji Barbara Nowacka przyznała wówczas, że rozważano taki zakaz podczas przygotowywania projektu i zadeklarowała poparcie dla niej.

Poprawki podczas drugiego czytania projektu złożyło też KO.

- Przywróćmy w polskiej szkole przestrzeń do budowania zdrowych relacji - zaapelował Wiesław Różyński (PSL) również deklarując poparcie dla projektu. Jak mówił, wprowadzenie zakazu korzystania ze smartfonów podczas całego pobytu w szkole to szansa na powrót do prawdziwych, zdrowych relacji rówieśniczych, twarzą w twarz, do bezpośredniej rozmowy.

Kluby zgodne: zakaz smartfonów to wyważony krok w dobrą stronę 

- Szkoła powinna być miejscem nauki, rozmowy i kontaktu z rówieśnikami, koncentracji, a nie przedłużeniem świata mediów społecznościowych, powiadomień i ciągłego rozproszenia - powiedział Witold Tumanowicz (Konfederacja). Podkreślił, że ustawa nie zastąpi rodziców, którzy ponoszą główną odpowiedzialność za wychowanie dzieci i za to, ile czasu spędzają one przed ekranem, ale szkoła powinna mieć takie narzędzia, które pomogą chronić uczniów przed negatywnymi skutkami nadmiernego korzystania ze smartfonów. Nazwał projekt krokiem w dobrą stronę.

O poparciu dla projektu mówili też przedstawiciele innych klubów poselskich.

Dorota Olko (Lewica) zauważyła, że smartfony, nawet gdy ich się nie używa, ale są w zasięgu wzroku, utrudniają koncentrację, a kiedy ich nie ma w nim to uczniowie osiągają lepsze wyniki. - Dotyczy to przede wszystkim tych dzieci, które i tak mają trudniej, z mniej zamożnych rodzin, z niższym kapitałem kulturowym, które dotychczas gorzej sobie rodziły w szkole. Więc wprowadzenie takich ograniczeń można też uznać za formę wyrównywania szans. Myślę, że jest to jeden z ważnych powodów, żeby ten projekt poprzeć - powiedziała.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Zakaz smartfonów w szkołach i pornografii dla dzieci. Donald Tusk i Leon XIV zaskakująco zgodni

- Dzisiejsza debata nie jest tylko debatą o smartfonach. To debata o tym, jak stworzyć dzieciom i młodzieży warunki do spokojnej nauki, budowania relacji oraz bezpiecznego rozwoju - wskazała Ewa Szymanowska (Centrum). Nazwała projekt „wyważonym”. Oceniła, że dobrze, że w projekt nie jest skrajny, nie odbiera uczniom telefonów i nie zakazuje ich posiadania w ogóle. Położyła nacisk na potrzebę edukacji medialnej, higieny cyfrowej i profilaktyki uzależnień.

- Całym sercem popieramy ten projekt, cieszymy się, że rząd i że wszystkie praktyczne kluby od lewa do prawa (...) popierają zakaz smartfonów, a tak naprawdę zakaz cyberużywek w szkołach - podsumował Piotr Paweł Strach (Polska 2050).

Smartfon w szkole tylko w szczególnych sytuacjach

Zgodnie z projektem uczniowie publicznych i niepublicznych szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie dźwięku lub obrazu podczas pobytu na terenie szkoły. Zakaz będzie obowiązywał także podczas przerw i innych zajęć odbywających się w placówce. Obejmie również zajęcia edukacyjne organizowane poza szkołą, np. lekcje wychowania fizycznego prowadzone na zewnętrznych obiektach sportowych. Zakaz nie obejmie wycieczek szkolnych, pobytu w internacie, a także korzystania poza godzinami zajęć z infrastruktury szkolnej, np. sportowej, którą udostępniana jest mieszkańcom.

W przypadku nieprzestrzegania przepisów przez ucznia szkoła będzie mogła stosować działania wychowawcze lub kary przewidziane w statucie placówki. Naruszenie zasad będzie mogło mieć wpływ na ocenę zachowania ucznia.

Telefon w szkole będzie można wykorzystywać tylko w szczególnych sytuacjach: gdy nauczyciel uzna, że urządzenie jest potrzebne do realizacji zajęć lub sprawdzenia wiedzy; gdy konieczny będzie pilny kontakt ucznia z rodzicami; gdy uczeń korzysta z telefonu lub specjalistycznej aplikacji ze względów zdrowotnych, np. do monitorowania stanu zdrowia (za zgodą dyrektora szkoły); gdy wystąpi bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia.

Szkoły będą mogły tworzyć specjalne miejsca do przechowywania smartfonów i innych urządzeń elektronicznych. Decyzję w tej sprawie dyrektor szkoły podejmie za zgodą rady pedagogicznej i rady rodziców, po wysłuchaniu opinii samorządu uczniowskiego.

W szkołach ponadpodstawowych, np. liceach czy technikach, nie zostanie wprowadzony ogólnokrajowy zakaz używania telefonów komórkowych. Jednak każda szkoła będzie musiała określić w swoim statucie zasady korzystania ze smartfonów albo zdecydować o wprowadzeniu zakazu.

Projekt teraz ponownie trafi do komisji. Nowe rozwiązania mają wejść w życie 1 września 2026 r. Do 31 października 2026 r. szkoły będą miały czas na dostosowanie swoich statutów do zmienionych przepisów.