Według dziennika „Times of Malta”, łuk zawalił się tuż po tym, gdy zeskoczył z niego do wody 32-letni amerykański turysta. Skały tworzące łuk spadły na skuter, w efekcie czego kierujący nim mężczyzna został nimi przygnieciony, a towarzysząca mu 27-letnia Chinka odniosła ciężkie, ale niezagrażające życiu obrażenia. Amerykanin, którego skok spowodował zawalenie się łuku, został uratowany przez przepływającą łódź, a następnie opatrzony w porcie w Mgarr.

Do wypadku doszło w sobotę ok. godz. 19 na Comino, najmniejszej z trzech zamieszkałych wysp, które tworzą Archipelag Maltański. W niedzielę wieczorem Departament Obrony Cywilnej wysłał na miejsce ciężki sprzęt, aby usunąć skały i dopiero wtedy wojskowi płetwonurkowie zdołali wydobyć z wody ciało zabitego chińskiego turysty.

Czytaj więcej

Lodowiec runął wioskę w Szwajcarii. To efekt zmian klimatu?

Świadkowie ostrzegali przed tragedią. Brakowało znaków

„Times of Malta” rozmawiał z kajakarką, która dwa tygodnie temu przypływając tamtędy zauważyła pęknięcia w łuku. Powiedziała, że w widoczny sposób łuk groził zawaleniem się, nie było żadnych ostrzeżeń o niebezpieczeństwie.

Maltańskie władze wszczęły dochodzenie w sprawie wypadku.