Reklama

Antysemityzm wstrząsa Francją. To nie Marine Le Pen jest o niego najmocniej oskarżana

Ataki radykalnej lewicy na Izrael poszły tak daleko, że nawet Alain Finkielkraut, słynny filozof żydowskiego, nie wyklucza, że będzie w końcu musiał kiedyś zagłosować na Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, aby Jean-Luc Melenchon nie doszedł do władzy.
Jean-Luc Melenchon, lider radykalnej, lewicowej Francji Niepokornej.

Jean-Luc Melenchon, lider radykalnej, lewicowej Francji Niepokornej.

Foto: EPA/Guillaume Horcajuelo

- Jesteś ohydną Żydówką! Dlaczego się do tego nie przyznasz! Spalimy cię! - zanim w sobotę 18 czerwca dwóch chłopców w wieku 13 lat i jeden 12-letni zaczęło gwałcić 12-letnią dziewczynkę z podparyskiej miejscowości Courbevoie, ofiara usłyszała najgorsze wyzwiska o charakterze antysemickim.

W środku kampanii wyborczej zbrodnia przypomniała Francji, jak wielkim problemem jest narastająca wrogość wobec największej w Europie (pół miliona) mniejszości żydowskiej. Długo podsycana przez skrajną prawicę wywodzącą się ze środowisk kolaborującego z Hitlerem reżimu Petaina (który wysłał do Auschwitz i innych obozów koncentracyjnych około 70 tys. francuskich Żydów), stopniowo stała się domeną siedmiomilionowej mniejszości muzułmańskiej nad Sekwaną. „Nikt nie może czuć się zwolniony z odpowiedzialności wobec tego zalewu antysemityzmu” — napisał po dramacie w Courbevoi na X przewodniczący społeczności żydowskiej Elie Korchia. 

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama