Reklama

Antysemityzm wstrząsa Francją. To nie Marine Le Pen jest o niego najmocniej oskarżana

Ataki radykalnej lewicy na Izrael poszły tak daleko, że nawet Alain Finkielkraut, słynny filozof żydowskiego, nie wyklucza, że będzie w końcu musiał kiedyś zagłosować na Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, aby Jean-Luc Melenchon nie doszedł do władzy.

Publikacja: 23.06.2024 19:34

Jean-Luc Melenchon, lider radykalnej, lewicowej Francji Niepokornej.

Jean-Luc Melenchon, lider radykalnej, lewicowej Francji Niepokornej.

Foto: EPA/Guillaume Horcajuelo

- Jesteś ohydną Żydówką! Dlaczego się do tego nie przyznasz! Spalimy cię! - zanim w sobotę 18 czerwca dwóch chłopców w wieku 13 lat i jeden 12-letni zaczęło gwałcić 12-letnią dziewczynkę z podparyskiej miejscowości Courbevoie, ofiara usłyszała najgorsze wyzwiska o charakterze antysemickim.

W środku kampanii wyborczej zbrodnia przypomniała Francji, jak wielkim problemem jest narastająca wrogość wobec największej w Europie (pół miliona) mniejszości żydowskiej. Długo podsycana przez skrajną prawicę wywodzącą się ze środowisk kolaborującego z Hitlerem reżimu Petaina (który wysłał do Auschwitz i innych obozów koncentracyjnych około 70 tys. francuskich Żydów), stopniowo stała się domeną siedmiomilionowej mniejszości muzułmańskiej nad Sekwaną. „Nikt nie może czuć się zwolniony z odpowiedzialności wobec tego zalewu antysemityzmu” — napisał po dramacie w Courbevoi na X przewodniczący społeczności żydowskiej Elie Korchia. 

Melenchon nigdy nie uznał Hamasu za organizację terrorystyczną

Jednak gwałt od razu okazał się paliwem dla kampanii wyborczej. We Francji role zaczęły się stopniowo odwracać: to nie Marine Le Pen ale lider radykalnej, lewicowej Francji Niepokornej Jean-Luc Melenchon jest dziś najmocniej oskarżany o antysemityzm.

Czytaj więcej

Manuel Valls: Największy błąd Macrona

Przywódczyni Zjednoczenia Narodowego napisała więc na X, że atak na dziewczynkę jest związany „za stygmatyzacją od wielu miesięcy przez skrajną lewicę Żydów poprzez instrumentalizację konfliktu izraelsko-palestyńskiego”.

Reklama
Reklama

Melenchon faktycznie uczynił z krytyki pacyfikacji Strefy Gazy przez Beniamina Netanjahu najważniejsze przesłanie swojej formacji w wyborach europejskich. Nigdy nie nazwał Hamasu organizacją terrorystyczną. Nie przyłączył się też do manifestacji przeciw antysemityzmowi 12 listopada zeszłego roku po części dlatego, że wzięła w niej udział Le Pen, a po części, bo organizatorzy nie zgodzili się, aby przyjęto wówczas apel o zawieszenie broni w Gazie. Na początku czerwca Melenchon był też bardzo krytykowany za stwierdzenie, że „antysemityzm jest we Francji szczątkowy”. 

Radykalną lewicę nie cechuje systematyczny antysemityzm - uważa historyk Robert Hirsch

Jednak Robert Hirsch, francuski historyk żydowskiego pochodzenie i autor książki „Lewica i Żydzi” uważa, że choć Melenchon miał wielokrotnie niefortunne wypowiedzi odnoszące się do społeczności żydowskiej, to przypisywanie radykalnej lewicy systematycznego antysemityzmu na wzór tego, jaki kiedyś cechował skrajną prawicę, byłoby nieuprawnione. Chodzi raczej o wykorzystywanie przez przeciwników Melenchona jego niezręczności przed wyborami 30 czerwca i 7 lipca. 

Społeczeństwo
Polscy turyści utknęli na Dominikanie. Przewoźnik szuka dla nich miejsc w hotelach
Społeczeństwo
W kilku miastach w Finlandii wykryto substancje radioaktywne. Stanowią zagrożenie?
Społeczeństwo
WHO wydała komunikat. Chodzi o ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa Nipah
Społeczeństwo
Po śmierci mężczyzny Donald Trump sugeruje wycofanie agentów z Minneapolis. „Nie lubię strzelania”
Społeczeństwo
Rusłan Szoszyn: Czy Rosja zmieni się po odejściu Putina? Niekoniecznie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama