Estonia jest pierwszym krajem, który powstał z rozpadu ZSRR, w którym zalegalizowano małżeństwa jednopłciowe. Parlament Estonii poparł przepisy w tej sprawie w czerwcu. Za wprowadzeniem małżeństw jednopłciowych zagłosowało wówczas 55 parlamentarzystów, przeciw było 34 (parlament Estonii liczy 101 członków).
Estonia: Rząd Kai Kallas wprowadza małżeństwa jednopłciowe
Legalizację małżeństw jednopłciowych w Estonii przyspieszyło wyborcze zwycięstwo liberalnej Estońskiej Partii Reform premier Kai Kallas. Rząd Kallas współtworzą: liberalna partia Estonia 200 i Partia Socjaldemokratyczna.
Czytaj więcej
To oni symbolizują główne wydarzenia kończącego się roku, trudnego i burzliwego. Część szykuje się do ważnej roli i w następnym, 2024. Tradycyjnie...
- To ważny moment, który pokazuje, że Estonia jest częścią północnej Europy — mówi Keio Soomelt, jeden z organizatorów festiwalu Baltic Pride.
- Dla społeczności LGBT+ to bardzo ważny sygnał od rządu, który wskazuje, że wreszcie jesteśmy równi innym parom — dodaje Soomelt, który w 2024 chce wziąć ślub z partnerem, z którym od 2014 roku tworzy związek partnerski.
Małżeństwom jednopłciowym sprzeciwia się większość przedstawicieli mieszkającej w Estonii mniejszości rosyjskojęzycznej,
Pary jednopłciowe mogą składać dokumenty niezbędne do zawarcia ślubu od 1 stycznia. Pierwsze wnioski mają być rozpatrzone już 2 stycznia.
Sondaż: Większość mieszkańców Estonii popiera małżeństwa jednopłciowe
Obecnie małżeństwa jednopłciowe popiera w Estonii 53 proc. mieszkańców. Dekadę temu było to 34 proc. - wynika z badań przeprowadzonych przez Estońskie Centrum Praw Człowieka.
Związki partnerskie są legalne w Estonii od 2013 roku.
Marielle Tuum, 24-letnia nauczycielka z Tallina mówi, że w Estonii coraz częściej widać na ulicach pary tej samej płci trzymające się za rękę. - Ludzie są dziś bardziej otwarci w Estonii — dodaje Tuum, która zamierza w 2024 roku wziąć ślub ze swoją 26-letnią partnerką z Niemiec.
Małżeństwom jednopłciowym sprzeciwia się większość przedstawicieli mieszkającej w Estonii mniejszości rosyjskojęzycznej, która stanowi ok. 1/4 mieszkańców kraju — zauważa „The Guardian”.