Zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień do prokuratury złożył zachodniopomorski wojewoda.
Sprawy czterech gmin: Rewala, Bielic, Przybiernowa i Brojc trafiły do Szczecina, z kolei przypadki Ostrowic, gminy wiejskiej Białogard oraz Manowa bada prokuratura z Koszalina. Na razie w żadnej z tych spraw nikt nie usłyszał zarzutów – powiedziano nam w obu prokuraturach okręgowych.
Gminy zaciągały w parabankach pożyczki sięgające od kilkuset tysięcy (Brojce i Przybiernowo) do kilku, a nawet kilkudziesięciu milionów złotych (Rewal).
W tej ostatniej gminie sytuacja jest najgorsza. Zadłużenie w firmach pożyczkowych sięga blisko 70 mln zł. – Wojewoda dwukrotnie wyzwał wójta do zaprzestania naruszeń prawa. W maju 2014 r. oraz w styczniu 2015 r. Za drugim razem wszczęta została procedura zmierzająca do odwołania go. Jeśli wójt nie zastosuje się do wezwania, wówczas jego obowiązki przejmie osoba wyznaczona przez premiera – informuje Agnieszka Muchla, rzecznik prasowy wojewody zachodniopomorskiego.
Dlaczego Rewal szukał ratunku w firmach pożyczkowych? W czwartek w urzędzie gminy nie było ani wójta, ani skarbnika, a pani sekretarz stwierdziła, że nie zna sprawy.
W dramatycznej sytuacji finansowej jest gmina Ostrowice. Ogromny deficyt ma ona od lat, dlatego ratunku szukała w parabankach, które udzieliły jej ponad 27 mln zł pożyczek, podczas gdy budżet gminy jest trzy razy mniejszy. Już w 2010 r. wojewoda informował o tym MSWiA, które zapowiedziało, że dojdzie do zawieszenia władz gmin. W czerwcu 2015 roku rząd zgodził się, by rozpocząć procedurę zawieszenia władz w Ostrowicach. I w styczniu pani premier podjęła taką decyzję. – Zdecydowała, że w pierwszej kolejności należy ustabilizować sytuację w gminie, która zagrażała realizacji zadań publicznych, i ograniczyć podejmowanie przez władze działań negatywnie wpływających na stan finansów samorządu – tłumaczy biuro prasowe MSWiA. Wójt Ostrowic Wacław Micewski odwołał się od decyzji. Napisał też do miliardera Billa Gatesa z prośbą o pomoc. Bez rezultatu.
Czy wojewoda nie mógł zapobiec zapożyczaniu się gmin? – Wojewoda może reagować i kwestionować działania gminy tylko w określonych sytuacjach. To wójt i rada gminy, jako organy wybrane przez lokalną społeczność, ponoszą pełną odpowiedzialność za swoje działania – tłumaczy Muchla.