Jak informuje brytyjski dziennik „The Guardian”, plażowiczów w mieście Destin w stanie Floryda zaskoczył niecodzienny widok. Tuż obok wypoczywających turystów, w wodach Zatoki Meksykańskiej pływał niedźwiedź. Do zdarzenia doszło w niedzielę.
Po chwili kąpieli zwierzę zaczęło zmierzać w kierunku brzegu. Nie zrobiło jednak nikomu krzywdy – kiedy niedźwiedź dopłynął do lądu, zaczął biec w stronę otaczających plażę wydm, gdyż naprawdopodobniej przestraszył się znajdującego się na plaży tłumu.
Lokalne media podkreślają, że nie wiadomo, dlaczego zwierzę znalazło się w Zatoce Meksykańskiej oraz jak długo przebywało w morzu.
Czytaj więcej
Na osiedlu Chruślice w Nowym Sączu zauważono niedźwiedzia. Władze miasta apelują, by mieszkańcy zachowali szczególną ostrożność.
Niedźwiedź na plaży? To się zdarza
Choć widok niedźwiedzia na plaży dla wielu mógł być dość zaskakujący, to okoliczni mieszkańcy podkreślają, że w rzeczywistości takie zdarzenia raz nas jakiś czas mają miejsce. Jak powiedział w rozmowie z portalem AL.com Chris Kirby z firmy wynajmującej łodzie w okolicach Destin, niedźwiedzie dosyć często decydują się na takie "morskie przygody".
- To nic niezwykłego. W bazie sił powietrznych w Eglin mieszka wiele niedźwiedzi. Pływają w zatoce, czasami dla przyjemności - stwierdził.
Los niedźwiedzia pozostaje nieznany. Na opublikowanym w serwisie YouTube wideo widać jednak, jak zwierzę ucieka w kierunku wydm i budynków znajdujących się nieopodal plaży. Niedźwiedź wydawał się być w pełni sił – nie wyglądał na rannego ani chorego.