Rzecznik jednostki straży pożarnej poinformował, że policja przygotowuje się do rozpoczęcia poszukiwań we wtorek w rejonie tamy w regionie Algarve, ok. 50 km od kurortu, w którym zaginęła Madeleine spędzająca tam wakacje z rodzicami w wynajętym domu.
Ogłoszenie rozpoczęcia poszukiwań w rejonie zbiornika wskazuje na to, że po raz pierwszy od lat doszło do postępu w śledztwie w sprawie zaginięcia dziecka.
Reuters informuje, że w poniedziałek policja postawiła dwa namioty w rejonie tamy.
Czytaj więcej
„Nawet zakładając, że reputacja skarżących została naruszona, nie wynikało to z argumentacji przedstawionej przez autora książki, ale raczej z wyra...
Źródło zbliżone do śledztwa twierdzi w rozmowie z Reuterem, że działania na terenie gminy Silves zostały podjęte na żądanie niemieckich władz, które w ubiegłym roku formalnie wskazały obywatela Niemiec, Christiana Bruecknera, jako podejrzanego w sprawie zaginięcia McCann.
Niemieckie władze na razie nie skomentowały tych doniesień.
Portugalska policja odmawia komentarza w tej sprawie.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Inne źródło zbliżone do śledztwa twierdzi, że poszukiwania raczej nie przeniosą przełomu w trwającym od lat śledztwie. - Skończy się na niczym - mówi informator agencji Reutera.
Brueckner, skazywany za przestępstwa przeciw dzieciom i handel narkotykami, siedzi w niemieckim więzieniu za gwałt na 72-latce, którego dopuścił się w tej samej części regionu Algarve, gdzie zaginęła Madeleine.
Niemiecka policja w czerwcu 2020 roku podała, że Madeleine prawdopodobnie nie żyje, a za jej śmierć prawdopodobnie odpowiada Brueckner. Brueckner zaprzecza jednak, jakoby miał cokolwiek wspólnego z zaginięciem dziecka.
W zeszłym miesiącu niemiecki sąd odrzucił dodatkowe zarzuty przeciwko Bruecknerowi związane z innymi przypadkami gwałtów na dzieciach i napaści na tle seksualnym w Portugalii, co oznacza, że niemieccy prokuratorzy prowadzący dochodzenie w sprawie zniknięcia McCann stracili prawo do prowadzenia dochodzenia w tej sprawie.
Rodzice Maddeleine, Kate i Gerry McCann, którzy w momencie zaginięcia dziecka byli poza domem, w którym spała trzylatka, byli przesłuchiwani przez policję jako podejrzani w 2007 roku, ale ostatecznie śledztwo przeciwko nim umorzono, wskazując brak dowodów winy.
Od tego czasu rodzice McCann prowadzili kampanię, mającą na celu zwrócenie uwagi na sprawę zaginięcia ich córki. Do dziś nie wiadomo co stało się z trzylatką.