48-letnia Lillian Ip w ubiegłą niedzielę wyruszyła na wycieczkę po stanie Victoria, w planach - krótką.

Jadąc autem i przemierzając gęste zarośla, kobieta skręciła w niewłaściwą drogę, a jej samochód ugrzązł w głębokim błocie.

Nie mogąc wydostać się z grzęzawiska, Lillian Ip przesiedziała 5 dni w samochodzie, jedząc tylko słodycze i popijając wino, które - sama nie pijąc - kupiła w prezencie dla swojej matki.

Czytaj więcej

Boliwijczyk przeżył miesiąc w dżungli jedząc wyłącznie insekty

W piątek odnalazła ją policja, która śmigłowcem prowadziła akcję poszukiwawczą. Kobieta znajdowała się o 60 km od najbliższego miasta.

Lillian Ip przyznała, że traciła nadzieję na odnalezienie i zaczynała się poddawać. Napisała nawet pożegnalny list do rodziny z wyrazami miłości.

Sierżant komisariatu policji w Wodonga, Martin Torpey, pochwalił kobietę, że wykazała się zdrowym rozsądkiem, nie wędrując po buszu i pozostając w samochodzie, co pomogło policji w jej odnalezieniu.