Uczestnicy demonstracji mieli ze sobą tabliczki z hasłem "Morderca" nad podobizną Władimira Putina. W czasie protestu skandowano "'Nie' dla wojny". W demonstracji miały wziąć udział - według czeskiej policji - 3 tysiące osób.
- Jesteśmy przeciw Putinowi - mówił 19-letni student, Ałeksandr Sibrimow, który na protest przyszedł z ojcem.
Czytaj więcej
Prezydent USA Joe Biden nazwał prezydenta Rosji Władimira Putina "rzeźnikiem" po spotkaniu z ukraińskimi uchodźcami na Stadionie Narodowym w Warsza...
- Nie zgadzamy się z jego polityką. W ten sposób pokazujemy światu, że to co dzieje się na Ukrainie nie jest właściwe - dodał.
- Chcemy pokazać Republice Czeskiej i Czechom, że Rosjanie są przeciw Putinowi - powiedział organizator protestu, Anton Litwin.
Tylko dlatego, że jesteśmy Rosjanami, nie znaczy automatycznie, że popieramy wojnę
Protestujący w Pradze Rosjanie uważają, że ich poglądy są poglądami wielu Rosjan, którzy jednak nie są w stanie mówić o tym głośno w swoim kraju.
- Tylko dlatego, że jesteśmy Rosjanami, nie znaczy automatycznie, że popieramy wojnę. Jesteśmy przeciw wojnie - mówi Oleg Gołopiatow, były żołnierz, który mieszka w Pradze od 15 lat. - Ukraina to normalne państwo. To straszne (co tam się dzieje) - dodaje.
W Czechach przed 24 lutego mieszkało ok. 45 tys. obywateli Rosji i ok. 200 tys. Ukraińców. Ci drudzy byli największą mniejszością narodową w kraju.
Od momentu wybuchu wojny do Czech uciekło ok. 300 tys. Ukraińców.