Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Adamowo w gminie Elbląg.

40-letni kierowca renault trafic ciągnął na sznurku za samochodem trzy worki foliowe, a na nich 6 osób, po dwie osoby na worku.

Na zakręcie ostatnia para wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Dwie nastolatki zostały ranne. 15-letnia dziewczyna z ciężkimi obrażeniami głowy trafiła do szpitala w Elblągu, gdzie przeszła operację. A jej 14-letnia koleżanka miała złamaną rękę. Także trafiła do szpitala.

Kierowca, który prowadził auto ciągnące worki jest ojcem zmarłej 15-latki. Był trzeźwy. Policjanci od razu zatrzymali mu prawo jazdy.

Teraz policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia pod kątem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ze względu na stan psychiczny mężczyzny dotąd nie został on przesłuchany, ani nie  przedstawiono mu zarzutów.

Już zaplanowano sekcję zwłok zmarłej dziewczyny, by ustalić przyczynę śmierci. Za spowodowanie wypadku, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, sprawcy grozi od 6 miesięcy do 8 lat.