Choć matka dziecka była obecna, gdy sytuacja miała miejsce, nie była w stanie uratować syna.

 

Krewna kobiety znalazła ciało dziecka w studni za domem, dzień po tym, jak zostało porwane przez małpę, która weszła do domu rodziny.

Choć małpy dość często kradną, funkcjonariusze twierdzą, że porwanie dziecka to "bardzo rzadki przypadek”. - Mamy nadzieję, że uda nam się złapać małpę w ciągu tygodnia - powiedział jeden z funkcjonariuszy. - Podczas gdy przypadki, w których małpy atakują ludzi lub wchodzą do domów w poszukiwaniu jedzenia są dość powszechne, jest to pierwszy przypadek, w którym małpa porwała dziecko - dodał.

Policja współpracuje z grupą, która specjalizuje się w łapaniu małp.

Lekarz, który zbadał ciało dziecka, stwierdził, że nie doznało poważnych obrażeń. - Dziecko najprawdopodobniej się utopiło - powiedział.