Anthony Bourdaine, słynny szef kuchni, krytyk kulinarny i podróżnik popełnił samobójstwo 8 czerwca we Francji.

Znaleziono go w hotelowym pokoju w Kaysersberg, małej wiosce we francuskiej Alzacji, gdzie wraz z Erikiem Ripertem, szefem kuchni w słynnej restauracji "Le Bernardin" w Nowym Jorku, kręcił cykl dokumentalny "Parts Unknown" dla CNN.

Bourdain powiesił się na pasku od szlafroka.

Ponieważ w przeszłości Bourdain był uzależniony od narkotyków,  przeprowadzono badania toksykologiczne, które miały wykazać, czy światowej sławy kucharz był pod wpływem środków, które mogły go popchnąć do tego czynu.

Do raportu z badań dotarli dziennikarze "New York Timesa". Wynika z nich, że w chwili śmierci Bourdain nie był pod wpływem żadnego narkotyku ani środka, który mógłby wpłynąć na zachowanie, a w jego organizmie znaleziono tylko ślad lekarstwa pochodzenia nienarkotycznego, w dawce terapeutycznej.

Czytaj także: Słynny kucharz i podróżnik nie żyje. Samobójstwo

 Ciało Anthony'ego Bourdaina zostało poddane kremacji we Francji. Jego prochy i rzeczy osobiste zostały odesłane rodzinie.

Jak powiedziała Gladys Bourdain, matka Anthony'ego, on sam na pewno chciałby, aby było "jak najmniej zamieszania".

Matka zmarłego szefa kuchni, choć zawsze niechętna zwyczajowi syna, tatuującego sobie na ciele tatuaże upamiętniające kolejne podróże,  sama chce wytatuować sobie na nadgarstku swój pierwszy i ostatni tatuaż - imię syna.