Marsz Równości w Częstochowie to pierwsza tego typu impreza w tym mieście. Jej data zbiegła się z terminem pielgrzymki Rodzin Radia Maryja.

W Marszu Równości pod Jasną Góra uczestniczyło kilkaset osób. Niosły transparenty z napisami "#TĘCZOCHOWA"

Środowiska katolickie usiłowały zablokować Marsz Równości. Kontrmanifestanci kładli się na trasie przemarszu nie  reagując na nawoływania policji do rozejścia się i obrzucając zarówno policję, jak i uczestników marszu inwektywami.

Funkcjonariusze usunęli protestujących z trasy legalnego marszu...

...ale kilkaset metrów dalej Marsz Równości napotkał kolejną przeszkodę w postaci kontrmanifestacji ONR z transparentami "Dziś homoseksualizm, jutro pedofilia" czy "Stop pedofilii".

Kontrmanifestanci krzyczeli, że nie zgadzają się, żeby "ci dewianci zbezszcześcili to święte miejsce. Won stąd!".

Jak podkreśla "Dziennik Zachodni". Marsz Równości był okazją do jednej z najszerzej zakrojonych akcji miejscowej policji od lat. Za "perfekcyjne zabezpieczenie marszu" podziękował śląskiej policji szef MSWiA Joachim Brudziński, nazywając Marsz Równości "kulturową i religijną prowokacją środowisk LGBT wymierzoną wobec pielgrzymów".

Brudziński zapowiedział też, że w związku z niektórymi niesionymi podczas marszu transparentami policja podjęła działania, a w tej sprawie zostanie złożone do prokuratury doniesienie o "znieważenie i profanację symboli narodowych".