Okręt KRI Nanggala 402 został uznany za zaginiony kilka dni temu.
Okręt zaginął w pobliżu wyspy Bali.
W wyniku poszukiwań, prowadzonych m.in, przez podwodnego robota, uzyskano zdjęcia wskazujące, że jednostka rozpadła się na trzy części.
Los załogi nie był jednak przesądzony - 53 osobom na pokładzie tlenu mogło wystarczyć do minionej soboty.
Dziś jednak dowództwo Marynarki Wojennej wystosowało oficjalny komunikat, w którym stwierdza, że okręt znajduje się na głębokości 838 metrów, 1500 m od miejsca, w którym zanurzyła się ostatni raz w środę.
W poszukiwaniach okrętu miał uczestniczyć amerykański samolot zwiadowczy P-8 Posejdon. Miał dołączyć do poszukiwań wraz z 20 indonezyjskimi okrętami, australijskim okrętem wojennym wyposażonym w sonar i czterema indonezyjskimi samolotami. Ich pomoc okazała się spóźniona.
Niemiecka konstrukcja KRI Nanggala 402 z silnikiem wysokoprężnym służyła w Indonezji od 1981 roku i przewoziła 49 członków załogi i trzech strzelców, a także dowódcę - podało indonezyjskie Ministerstwo Obrony.