Przez Helsinki przeszły w czwartkowy wieczór dwie demonstracje. Neonazistowska demonstracja pod hasłem "Kohti vapautta" (fin. "w stronę wolności") liczyła 200-300 osób - według szacunków policji.
Kontrdemonstracja złożona z 2 tysięcy osób organizowana była pod hasłem "Helsinki bez nazistów".
Ok. 17:30 policja musiała rozdzielać neonazistów i antyfaszystów, którzy starli się na zalesionym terenie za Stadionem Olimpijskim w Helsinkach.
Minister finansów Finlandii komentował neonazistowską demonstrację na Twitterze pisząc, że "fińscy weterani nie walczyli po to, aby flagi nazistowskie powiewały nad krajem". "Finlandia walczyła o niepodległość, aby jej mieszkańcy mogli żyć w bezpiecznym i spokojnym kraju, gdzie panuje godność człowieka".
Z kolei przewodniczący Sojuszu Lewicy Li Andersson napisała na Twitterze "swastyki w Helsinkach w Dniu Niepodległości - jakie to straszne. Ci 'nacjonaliści' pokazują, że naprawdę są nazistami".
Jak pisze yle.fi w ostatnich latach w dniu, w którym Finowie świętują uzyskanie niepodległości w 1917 roku dochodzi do coraz bardziej licznych demonstracji skrajnej prawicy.
6 grudnia 1917 roku 1917 Finlandia, dotąd zależna od carskiej Rosji, ogłosiła niepodległość. 31 grudnia bolszewicy, którzy rządzili wówczas Rosją, uznali niepodległość tego kraju.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...