- W tym roku mamy trzy dni wolne od pracy, potem cztery dni pracy - trzeba wracać (z daczy), potem kolejne trzy dni wolnego i oczywiście obywatele wrócą do domków letniskowych - argumentowała twierdząc, że majówka w okresie 1-10 maja zmniejszy liczbę podróży, w tym z wykorzystaniem środków transportu publicznego, a co za tym idzie mniejsze będzie ryzyko transmisji koronawirusa.
W okresie od 1 do 10 maja władze stolicy Republiki Tuwy zakazały sprzedaży napojów alkoholowych, w tym piwa, we wszystkich punktach detalicznych, z wyjątkiem usług gastronomicznych.
Włodarze miasta Kyzył zalecają właścicielom lokali gastronomicznych wycofanie alkoholu ze sprzedaży.
W odpowiednim rozporządzeniu czytamy, że obywatele biorący udział w publicznych imprezach świątecznych związanych ze Świętem Pracy lub Dniem Zwycięstwa mają zakaz wnoszenie ze sobą napojów alkoholowych.
Jak donosi agencja Interfax, w czasie wydłużonej majówki policja w stolicy Republiki Tuwy ma kontrolować przestrzeganie zakazu i walczyć z nielegalnym handlem.
W ubiegłym roku w stolicy Republiki Tuwy podobne ograniczenie wprowadzono w związku z lockdownem.
W Rosji władze regionalne mogą niezależnie ograniczać sprzedaż alkoholu. W Permie zakazano sprzedaży trunków 1 maja. Miejscowe media donosiły, że za złamanie zakazu grozi grzywna do 40 tys. rubli.
W tym roku zakaz sprzedaży alkoholu będzie obowiązywał od 1 do 9 maja również w Wołgogradzie, a w tym samym okresie oraz 20 maja (w dzień zakończenia roku szkolnego) także w Tiumeniu.