"S" ma szereg zastrzeżeń do ustawy. – Jednak sprawa podstawowa to jest kwestia tego, że data zatrudnienia ma decydować o uprawnieniu czy też nie – mówi Śniadek.
Według ustawy uprawnienia do pomostówek będą mogły uzyskać jedynie osoby, które do 1 stycznia 1999 r. przepracowały co najmniej 15 lat w trudnych warunkach.
Lewica pomogła PO-PSL odrzucić weto dla pomostówek, ale zapowiedziała, że skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Jednak Janusz Śniadek wytyka, że SLD chce teraz zaskarżyć do TK zapisy, które - jego zdaniem - są "dokładnie powtórzone w ustawie o specjalnych świadczeniach kompensacyjnych dla nauczycieli.
– To daje smaku targowi politycznemu, w jakim uczestniczyła SLD i pokazuje cynizm tej sytuacji, bo nie rozwiązuje się sprawy emerytur dla całego środowiska nauczycielskiego, tylko załatwia przywileje dla grupy starszych nauczycieli – podkreśla Śniadek.
Dodaje, że "handel, który się dokonał" jest próbą ucieczki od dyskusji o całym systemie emerytalnym, o "mundurówkach" i modernizacji KRUS. Dlatego związek domagać się będzie rozmów o całym systemie emerytalnym. – Chcemy też rozmawiać o zachętach do wydłużania aktywności zawodowej. Nie o bajkach o jakimś haśle 50 plus, w którym nie ma żadnej treści dziś – twierdzi Janusz Śniadek i dodaje, że jeśli nie dojdzie do dialogu ze związkami, to wybuchnął protesty.