Alba Rodríguez i María del Tránsito Orellana spędziły w więzieniu 9 lat, a Cinthia Rodriguez - ponad 11 lat.

Co do zasady aborcja jest w Salwadorze zagrożona karą od dwóch do ośmiu lat więzienia. Jeśli jednak aborcja zostanie zakwalifikowana jako zabójstwo z premedytacją - wówczas kobiecie grozi nawet do 40 lat więzienia. Wiele kobiet z Salwadoru zostało skazanych na długoletnie więzienia w sytuacjach, gdy istniała wątpliwość, czy rzeczywiście doszło do aborcji - często za aborcję uznawane są sytuacje, które równie dobrze mogą być poronieniami. Również przyjście na świat martwego dziecka może zostać zakwalifikowane jako aborcja.

- Jestem szczęśliwa, szczęśliwa, że odzyskałam wolność, czekałam na to bardzo długo - mówiła Rodriguez przed więzieniem.

Według przedstawicieli organizacji ACDATEE Sąd Najwyższy uznał, że kobiety skazano na "nieproporcjonalne i niemoralne" kary, których wpływ na ich rodziny jest negatywny.

O decyzji sądu kobiety poinformował w liście zastępca ministra sprawiedliwości w przededniu Międzynarodowego Dnia Kobiet.

Według organizacji broniących praw kobiet co najmniej 30 kobiet skazanych na długoletnie więzienie za aborcję zostało w ciągu ostatnich 10 lat zwolnionych z więzień po ponownym rozpatrzeniu ich spraw. Ok. 20 kobiet skazanych za aborcję wciąż jednak przebywa w więzieniach.

Według Amnesty International Salwador jest "jednym z najgroźniejszych państw dla kobiet na świecie".