Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu
Później hostessa tłumaczyła zażenowana, że nie czyta tygodników i nie poznała królowej Sylwii i króla Karola XVI Gustawa. W restauracji odbywało się wesele, dlatego nie mogła zaoferować nikomu stolika. Poradziła Szwedom odwiedzenie konkurencji. Monarcha z małżonką udał się zatem na lunch do pobliskiej pizzerii.
Pół godziny później hostessa dowiedziała się od jednego z weselnych gości, że odmówiła lunchu szwedzkiej parze królewskiej. – Gdybym wiedziała, kim są, może bym zorganizowała dla nich stół. Nic mi jednak nie powiedzieli – tłumaczył.
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że ten incydent wydarzył się w Ladenburgu, w pobliżu rodzinnego miasta królowej Sylwii, Heidelbergu. Tam przyszła na świat 67 lat temu jako córka niemieckiego przemysłowca Walthera Sommerlatha i Brazylijki Alice Sommerlath. Szwedzka rodzina królewska i pochodząca z Niemiec królowa cieszą się tam niezwykłą popularnością, wszystko, co dzieje się na sztokholmskim dworze, jest skrupulatnie relacjonowane w lokalnych mediach.
Restauracja Zum Goldenen Stern, do której nie wpuszczono pary królewskiej, bije się teraz w piersi w obawie o swój wizerunek. Już zapowiedziała, że wyśle oficjalne przeprosiny na dwór w Sztokholmie.
Szwedzkie media podkreślają, że ten rok należy do wyjątkowo ciężkich w życiu królowej Sylwii i Karola XVI Gustawa. Najpierw ukazała się książka „Monarcha mimo woli" przedstawiająca króla w niezwykle niepochlebnym świetle, jako osobę bywającą w gangsterskich klubach i gustującą w niewybrednych rozrywkach. Potem była debata na temat ojca królowej, którego przynależność do nazistowskiej partii ujawnił program czwarty szwedzkiej telewizji. Teraz zostali odprawieni z kwitkiem z restauracji.
Hostessa twierdzi, że większość reakcji na potraktowanie przez nią pary królewskiej, wcale nie była negatywna. „Wiele osób dzwoniło i mówiło, że postąpiłam dobrze. Uważają, że wszystkich należy traktować jednakowo i w demokratyczny sposób" – wyznała w rozmowie z „Expressen".