Zgodnie z nowo przyjętą ustawą rolnicy prowadzący gospodarstwa rolne od 6 ha będą sami opłacać składkę na ubezpieczenie zdrowotne – za każdą osobę podlegającą ubezpieczeniu 1 zł za każdy pełny hektar. W przypadku gospodarstw poniżej tej wielkości składka opłacana będzie przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Według KRIR przepisy są krzywdzące dla rolników, a ich wprowadzenie negatywnie wpłynie na warunki życia i pracy na wsi.

– Kilkudziesięciohektarowe gospodarstwa prowadzone przez rodzinę wielodzietną z pełnoletnimi dziećmi zapłacą więcej niż samozatrudniający się przedsiębiorcy – wylicza Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR.

Izby podkreślają, że nowe przepisy nie były z nią konsultowane.

Zaskoczenia nie kryją politycy PO i PSL. Nowe przepisy są bowiem kompromisem między propozycjami rządu a PSL. – Według nas to dobry kompromis – mówi "Rz" rzecznik ludowców Krzysztof Kosiński. – Jednak organizacje rolnicze mają prawo skarżyć nowe przepisy do Trybunału. Poczekajmy na jego decyzję – dodaje.

Rolników popiera PiS.  – Rząd nie potrafi przygotować żadnych istotnych zmian, które byłyby dobrze uchwalone i skonsultowane społecznie – uważa poseł Andrzej Jaworski (PiS).

Kosiński przypomina jednak, że zmiany są efektem wcześniejszego wyroku TK, który zakwestionował fakt, że rolnicy nie płacili składki zdrowotnej. – A skierował je do Trybunału śp. Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich wybrany przez PiS – podkreśla.