Po ogłoszeniu wyroku uniewinniającego 29-letniego George'a Zimmermana, który zastrzelił czarnoskórego nastolatka Trayvona Martina, na ulicach amerykańskich miast odbyły się liczne demonstracje oburzonych decyzją ławy przysięgłych. Proces ujawnił wielkie napięcie społeczne związane z problemami rasowymi, prawem do samoobrony i równego traktowania przez wymiar sprawiedliwości. Obrońca praw obywatelskich Al Sharpton nazwał wyrok "policzkiem wymierzonym narodowi amerykańskiemu" wzywając do działania instytucje federalne. W odpowiedzi na liczne apele ministerstwo sprawiedliwości ogłosiło, że zbada, czy sprawa ta może trafić do sądu federalnego.