Reklama

Korea Płd.: Żona ambasadora spoliczkowała sprzedawczynię

Żona ambasadora Belgii w Korei Południowej zasłania się immunitetem dyplomatycznym, aby uniknąć zarzutu za to, że w kwietniu spoliczkowała sprzedawczynię w sklepie - informuje południowokoreańska policja.

Aktualizacja: 18.05.2021 07:09 Publikacja: 18.05.2021 06:54

Korea Płd.: Żona ambasadora spoliczkowała sprzedawczynię

Foto: PAP/EPA

arb

Ambasador Belgii w Korei Południowej, Peter Lescouhier, przeprosił wcześniej w imieniu swojej żony, Xiang Xueqiu podkreślając, że "miała powody, by czuć złość z powodu tego, jak została potraktowana w sklepie".

Reklama
Reklama

- Ale dopuszczanie się przemocy fizycznej jest nieakceptowalne - zastrzegł.

- Szczerze tego żałuje i chciałaby przeprosić osobiście sprzedawczynię, gdy będzie miała taką okazję - dodał ambasador w nagraniu umieszczonym na Instagramie.

Ambasador zapewnił, że jego żona współpracuje z policją.

Reklama
Reklama

"

Tymczasem policja z Seulu podaje, że Xiang zasłoniła się immunitetem dyplomatycznym, więc postępowanie w jej sprawie zakończono.

Zgodnie z Konwencją Wiedeńską, której Korea Południowa jest stroną, dyplomatom i ich rodzinom przysługuje immunitet chroniący ich przed postępowaniem karnym, chociaż osoby te mogą dobrowolnie zrzec się immunitetu.

Do incydentu z udziałem żony ambasadora doszło 9 kwietnia, gdy Xiang w czasie wizyty w sklepie została zapytana przez sprzedawczynię o marynarkę, którą miała na sobie. Sprzedawczyni podejrzewała, że marynarka ta mogła zostać skradziona w sklepie. Kiedy zorientowała się, że marynarka nie jest skradziona, przeprosiła, ale wtedy doszło do kłótni między kobietami i żona ambasadora spoliczkowała sprzedawczynię.

Społeczeństwo
Szampan, rosyjska flaga i w koszulka z portretem Putina. Jak Rosjanie bawią się w Courchevel
Społeczeństwo
Niemiec już nie stać na ich państwo opiekuńcze. Będą zmiany
Społeczeństwo
Rosja: przekleństwa to też dobra kultury
Społeczeństwo
Historyczna zmiana w Japonii. Chodzi o tabletkę „dzień po”
Społeczeństwo
Polscy turyści utknęli na Dominikanie. Przewoźnik szuka dla nich miejsc w hotelach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama