Ambasador Belgii w Korei Południowej, Peter Lescouhier, przeprosił wcześniej w imieniu swojej żony, Xiang Xueqiu podkreślając, że "miała powody, by czuć złość z powodu tego, jak została potraktowana w sklepie".
- Ale dopuszczanie się przemocy fizycznej jest nieakceptowalne - zastrzegł.
- Szczerze tego żałuje i chciałaby przeprosić osobiście sprzedawczynię, gdy będzie miała taką okazję - dodał ambasador w nagraniu umieszczonym na Instagramie.
Ambasador zapewnił, że jego żona współpracuje z policją.
"
Tymczasem policja z Seulu podaje, że Xiang zasłoniła się immunitetem dyplomatycznym, więc postępowanie w jej sprawie zakończono.
Zgodnie z Konwencją Wiedeńską, której Korea Południowa jest stroną, dyplomatom i ich rodzinom przysługuje immunitet chroniący ich przed postępowaniem karnym, chociaż osoby te mogą dobrowolnie zrzec się immunitetu.
Do incydentu z udziałem żony ambasadora doszło 9 kwietnia, gdy Xiang w czasie wizyty w sklepie została zapytana przez sprzedawczynię o marynarkę, którą miała na sobie. Sprzedawczyni podejrzewała, że marynarka ta mogła zostać skradziona w sklepie. Kiedy zorientowała się, że marynarka nie jest skradziona, przeprosiła, ale wtedy doszło do kłótni między kobietami i żona ambasadora spoliczkowała sprzedawczynię.