- Dostał dyplom i zegarek – mówi post. Marzena Tkacz, ze świętokrzyskiej policji. Uroczystość odbyła się dziś w komendzie miejskiej w Kielcach.
78-letni mężczyzna był trochę speszony. – Nie zrobiłem nic nadzwyczajnego – tłumaczył dziennikarzom. Nie chciał by robiono mu zdjęcia, bo nie czuje się bohaterem.
Ale swoją postawą pomógł policji. W połowie kwietnia doszło do napadu na placówkę bankową. Do środka wszedł młody mężczyzna.
Bronią sterroryzował dwie kasjerki i zażądał pieniędzy. Kobiety wydały gotówkę. Zdążyły przycisnąć też guzik bezpieczeństwa, który powiadomił ochronę.
Jej agenci szybko byli na miejscu. – Przestępca sterroryzował także ich i uciekł – opowiada Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji.
Już na ulicy przestępca zatrzymał przejeżdżający samochód. Sterroryzował kierowcę i kazał mu jechać. Po kilkuset metrach napastnik wysiadł i dalej uciekał pieszo.
– Słysząc sygnały radiowozów, by zmylić trop zatrzymał kolejne auto, należące do 78-letniego mieszkańca Kielc, bo dalej chciał uciekać jego samochodem – opowiada policjant.
Jednak kierowca nie zgodził się. – Mimo, że bandyta miał broń powiedział, że nigdzie nie jedzie i spokojnie wysiadł z auta – mówi Kamil Tokarski.
Chwilę później na miejscu były policyjne radiowozy. Starszy mężczyzna wskazał funkcjonariuszom w którym samochodzie jest poszukiwany bandyta.
Przestępca został zatrzymany. To 29-letni mieszkaniec powiatu staszowskiego. W samochodzie, którym próbował uciekać, mundurowi zabezpieczyli zrabowaną gotówkę, oraz broń.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty i został aresztowany na trzy miesiące.Teraz, za napad na bank grozi mu nawet do 15 lat więzienia.
Czy często policja wyróżnia mieszkańców, którzy jej pomagają złapać przestępców? – Zdarzają się takie sytuacje, ale w tym roku poza tym przypadkiem nie wyróżnialiśmy nikogo – mówi post. Tkacz.