Do incydentu doszło w czasie imprezy w Skansen Aquarium w Sztokholmie.
Według policji ręka mężczyzny "znajdowała się po złej stronie szklanego ogrodzenia" oddzielającego go od zwierzęcia, gdy został ugryziony.
Zwierzę jest jednym z dwóch kubańskich krokodyli w Skansen Aquarium. Oba zostały niegdyś podarowane rosyjskiemu kosmonaucie Władimirowi Szatałowowi przez Fidela Castro w latach 70-tych.
Dyrektor akwarium, Jonas Wahlstrom, powiedział "Aftonbladet", że mężczyzna wygłaszał przemówienie, gdy zaatakował go krokodyl.
Uczestnicy spotkania chusteczkami zatamowali krwawienie z rany w czasie, gdy mężczyzna czekał na karetkę.
Wahlstrom zaznaczył, że przez 40 lat, czyli odkąd krokodyle znalazły się w Skansen Aquarium, nigdy nic podobnego się nie wydarzyło.
Dwa krokodyle, Castro i Hillary, zostały podarowane przez Castro rosyjskiemu kosmonaucie, Władimirowi Ształowowi w 1978 roku. Szatałow podarował je moskiewskiemu zoo, gdy zwierzęta urosły i stały się niebezpieczne.
W 1981 roku zwierzęta trafiły do Skansen Aquarium w Sztokholmie.
W 2015 roku na Kubę trafiło 10 młodych krokodyli, potomstwa Castro i Hillary, w ramach działań mających odtworzyć populację krokodyli na wyspie.