Kobieta poskarżyła się za pośrednictwem związku zawodowego na "nękanie w miejscu pracy", po tym jak zagrożono jej zawieszeniem i odebraniem należnych poborów za to, że pełniąc służbę, bez zgody przełożonych, udała się do toalety.

Funkcjonariuszka broni się podkreślając, że musiała - w trakcie patrolu - zatrzymać samochód i udać się do najbliższej toalety, ponieważ niespodziewanie rozpoczął jej się okres.

Kobietę zdziwiła reakcja jej przełożonego - mężczyzny - na nieplanowaną przerwę w patrolu.

"El Pais" relacjonuje, że przełożony miał krzyczeć na funkcjonariuszkę przekonując ją, że do toalety można iść przed i po patrolu, ale nie w trakcie.

Kilka dni później wobec kobiety wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

"El Pais" zauważa, że cała sytuacja miała miejsce 8 marca - a więc podczas Międzynarodowego Dnia Kobiet upamiętniającego walkę kobiet o równouprawnienie.