Jest sierpniowe południe, we Florencji szczególnie upalne, męczące. Ale nie tylko dlatego nie lubię Florencji. W porównaniu ze skromną i elegancką Sieną pycha marmurów i dekoracji Santa Maria del Fiore wręcz razi, a Piazza della Signoria niewiele ma z urody i prostoty Campo, Mangii czy Palazzo Publico miasta św. Katarzyny i Duccia. Jakby tego było mało, przed florenckim Palazzo Vecchio i na placu przed katedrą każdego ranka stają wozy pancerne z uzbrojonymi po zęby żołnierzami, czego nie uświadczysz w Sienie.