Sprawca uciekł, ale jest już w rękach policji. Jeszcze dziś mężczyzna ma usłyszeć zarzuty spowodowania wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Do wypadku doszło w czwartek po godz. 19. Grupa dzieci zbierająca cukierki z okazji Halloween przechodziła przez przejście dla pieszych.
Na opublikowanym dziś nagraniu z monitoringu widać, jak dwójka dzieci wchodzi na przejście dla pieszych. Gdy zauważają nadjeżdżający pojazd starają się przebiec na drugą stronę jezdni.
Kierowca Forda Transita zjeżdża jednak na przeciwległy pas i uderza jedno z dzieci – 11-letnią dziewczynkę.
Dziecko w stanie ciężkim przewieziono do szpitala. Na chwilę obecną wiadomo, że czuje się już lepiej, jest przytomne.
Kierowca auta uciekł z miejsca wypadku. Ruszyli za nim świadkowie zdarzenia, ale nie zdołali go zatrzymać. Kierowca odjechał w stronę Kamiennej Góry, w kierunku lasu.
Pół godziny po wypadku młody mężczyzna skontaktował się z policją, gdzie zgłosił, że jego samochód - biały bus - został skradziony.
Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że może chodzić o samochód, który wcześniej potrącił dziecko, dlatego zatrzymali 21-letniego mężczyznę. Został przewieziony do komendy w Wałbrzychu.
Tam przez kilka godzin utrzymywał swoją wersję zdarzeń, że auto mu skradziono. W końcu przyznał, że to on siedział za kierownicą w momencie wypadku.
Policjanci odnaleźli porzuconego busa w lesie między Borównem i Kamienną Górą. W momencie zdarzenia kierowca był trzeźwy.
Policja z Wałbrzycha poinformowała, że 21-latek będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku drogowego i ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Ponadto usłyszy też zarzut kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających i posiadania narkotyków oraz składania fałszywych zeznań. Do sądu trafi wniosek o areszt dla 21-latka.
Policja sprawdza czy w momencie zdarzenia nie był pod wpływem środków odurzających. Nieoficjalnie wiadomo, że kierowca busa mógł być pod wpływem narkotyków, jeśli to się potwierdzi mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.
Policja podsumowała pierwszy dzień akcji "Znicz". W czwartek doszło do 75 wypadków, w których zginęły cztery osoby, a 92 zostały ranne. Funkcjonariusze zatrzymali też 150 nietrzeźwych kierowców.