Szef CBA złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, kiedy biurem kierował Mariusz Kamiński – poinformował w piątek Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
Chodzi o śledztwo, które wszczęła prokuratura w Katowicach po ujawnieniu tzw. taśm Oleksego. Nagranie zawierało informacje, że część majątku Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich może pochodzić z nieujawnionych źródeł.
Prokuratura wszczęła je z urzędu, czynności w tej sprawie zaś zleciła CBA.
Śledczy podejrzewali, że dom w Kazimierzu, którego właścicielem jest Marek M., prezes Budimeksu, może w rzeczywistości należeć do Kwaśniewskich.
Dlatego zorganizowano operację specjalną. Zgodę na nią wyraził ówczesny minister sprawiedliwości Andrzej Czuma.
Oficer CBA działający pod pseudonimem Tomasz Małecki zaoferował kupno domu i zaniżenie oficjalnej wartości transakcji. Po akcji postawiono zarzuty osobom, które brały w niej udział. Prokuratura uznała jednak, że dowody na to, iż dom należał do Kwaśniewskich, są za słabe.