Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił rozpoczęcie negocjacji z trzema wykonawcami, którzy złożyli wstępne oferty na dostawę 16 śmigłowców dla wojska. W poniedziałek przekazano producentom zaproszenia do składania ofert - poinformowało MON.
"W dniu dzisiejszym Inspektorat Uzbrojenia, jako zamawiający w imieniu Ministra ON uzbrojenie i sprzęt wojskowy dla polskich Sił Zbrojnych ogłosił rozpoczęcie negocjacji z 3 wykonawcami, którzy już wcześniej złożyli oferty wstępne na dostawy 8 śmigłowców zdolnych do prowadzenia przez wojska specjalne misji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych oraz 8 maszyn przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych z jednoczesną zdolnością do prowadzenia misji ratowniczych na morzu" - napisała w komunikacie Katarzyna Jakubowska z MON.
Zamówienie skomentował generał Waldemar Skrzypczak. W Polsat News powiedział, że jest zdziwiony stwierdzeniem, że w przypadku takiego zamówienia "wrzucenie wszystkiego w jeden worek jest czymś złym".
- Jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Cały świat to stosuje. Wydaje się, że znowu ktoś pomylił temperaturę wrzenia z kątem prostym - powiedział.
- Polskiego podatnika nie wolno oszukiwać. Polski podatnik ma prawo wiedzieć, dlaczego tak dużo płacimy za sprzęt dla wojska. Koszty są większe niż można było tego oczekiwać i szacować - dodał.
Zdaniem Skrzypczaka, negocjacje faworyzują Black Hawki. - Powstaje pytanie: czy Mielec takie śmigłowce zrobi? Moim zdaniem nie ma takich technologii, żeby takie śmigłowce dla polskich sił zbrojnych zrobić. Śmigłowce, które robi Mielec, są prostej konstrukcji, mogą być wykorzystywane w charakterze transportowym, czy turystycznym, a na pewno nie bojowym, jak to ma być tych szesnaście. Jaki to ma sens? - pytał.
Więcej: Polsat News