Reklama
Rozwiń
Reklama

Bez broni na drony

Żadna ze służb nie ma systemu antydronowego. Ma go dostać BOR, ale najwcześniej w 2017 r.

Aktualizacja: 27.07.2015 11:37 Publikacja: 26.07.2015 20:53

Drony są w stanie przenosić spore ładunki. Mogą to być kamery (na zdjęciu), ale przecież także np. m

Drony są w stanie przenosić spore ładunki. Mogą to być kamery (na zdjęciu), ale przecież także np. materiały wybuchowe

Foto: 123RF

Biuro Ochrony Rządu zostanie wyposażone w system do wykrywania i identyfikacji bezzałogowych statków powietrznych oraz przejęcia kontroli nad nimi. Przykłady z ostatnich miesięcy pokazują, że także w Polsce zagrożenie jest realne i coraz większe. – Trzeba ucywilizować rynek dronów i zacząć go nadzorować – alarmują i eksperci, i służby.

MSW widzi zagrożenie

System dla BOR ochraniającego najważniejsze osoby w państwie ma zbudować w półtora roku konsorcjum firm za pieniądze Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR). Jak przyznaje MSW, jeszcze nie wiadomo, kto to będzie. Centrum ma do połowy września rozpatrzyć wnioski od potencjalnych projektantów i wykonawców.

Zbudowany dla BOR system ma kompleksowo zwalczać wszystkie platformy mobilne (latające, jeżdżące i pływające) mogące zagrażać bezpieczeństwu obszarów, osób, obiektów i urządzeń objętych ochroną. – Dostrzegamy zagrożenia związane z użyciem bezzałogowych statków powietrznych i modeli latających w przestrzeni publicznej – mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSW.

BOR przyznaje, że od dawna jest zainteresowane posiadaniem takiego systemu. – Wszelkie inicjatywy służące wypracowaniu lub udoskonaleniu rozwiązań w zakresie wykrywania, zwalczania i neutralizacji zagrożeń są zagadnieniem kluczowym dla działalności Biura – deklaruje kpt. Grzegorz Bilski z tej formacji.

Z tego rozwiązania w przyszłości będą mogły korzystać inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa i obywateli – pogranicznicy, policja, straż pożarna czy ABW.

Reklama
Reklama

Drony, które potrafią przenosić ładunki do 5 kg, są coraz powszechniejsze i coraz tańsze, najprostsze można kupić już nawet za niewiele ponad 200 zł. – Rynek takich urządzeń rośnie bardzo dynamicznie, szacuje się go (na świecie – red.) na 15 mld dolarów. Tym samym zagrożenia wynikające z nieumiejętnego czy nieodpowiedniego ich wykorzystywania rosną. Zbudowanie systemu antydronowego to pilna potrzeba naszych czasów – przekonuje Krzysztof Paszek, przedstawiciel konsorcjum trzech gdyńskich firm – Bioseco, SIRC i Bonda.pl – które same system przechwytywania dronów już zaprojektowały.

– Jeszcze go nie sprzedajemy na rynku, ale przygotowujemy wersję do wdrożenia – dodaje Paszek i zastrzega, że nie zamierzają zgłaszać go do udziału w projekcie finansowanym przez NCBiR.

Terroryści kupują

W marcu ubiegłego roku dron zrzucił ładunek wybuchowy na wojskowe lotnisko w Balicach. Ładunek eksplodował, zagrożenie katastrofą było ogromne, bo tuż obok miejsca, gdzie spadł bezzałogowiec, stały wojskowe samoloty. Krakowska prokuratura zakłada umyślność działania właściciela drona, którego wciąż namierza. – Śledztwo prowadzimy pod kątem zagrożenia katastrofą powietrzną, za co grozi do ośmiu lat więzienia – mówi Piotr Kosmaty, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Kilka dni temu dron o mały włos nie zderzył się z samolotem Lufthansy, który lądował w Warszawie.

W 2014 r. tuż przed Marszem Niepodległości policja otrzymała informację, że nad kilkutysięczny tłum zostanie zrzucony ładunek zapalny. Sygnał potraktowano poważnie. – Złożyliśmy wniosek do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o wprowadzenie zakazu poruszania się wszelkich statków powietrznych nad wytyczonym obszarem, a podczas marszu monitorowaliśmy przestrzeń – mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Bezzałogowce kupują terroryści m.in. z Państwa Islamskiego oraz przestępcy. I testują je nie tylko w Syrii, Iraku czy Afganistanie, ale także w Europie. – Takie ataki z użyciem drona miały miejsce w Jemenie, Somalii – wskazuje dr Krzysztof Liedel, dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas. – Służby wywiadowcze amerykańskie i brytyjskie mają informację, że terroryści szukają możliwości zakupu dronów o bardzo zaawansowanej technologii i możliwościach. Niebezpieczeństwo rośnie, a my nie jesteśmy na nie przygotowani.

Reklama
Reklama

Dziś zagrożenie ze strony bezzałogowców widzi nawet służba więzienna – w zakładach otwartych czy półotwartych dronami można dostarczać więźniom narkotyki, grypsy, a nawet broń.

– Z badań rynku, jakie przeprowadziliśmy, wynika, że takim systemem do lokalizowania dronów i ich likwidowania są zainteresowane nie tylko służby, organy ochrony państwa, wojsko, ale też przedsiębiorstwa o strategicznym znaczeniu – elektrownie, rafinerie, porty, przemysł chemiczny – wymienia Krzysztof Paszek.

System antydronowy może służyć ochronie prywatności celebrytów, polityków, biznesmenów. Rok temu głośno było o tym, że redakcja „Faktu" nagrała z drona posiadłość ówczesnego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego.

Zdaniem Mariusza Sokołowskiego sprawa wykorzystywania dronów wymaga pilnego uregulowania. – Dopuszczenie do użytkowania po przeszkoleniu właściciela, obowiązkowy monitoring za pomocą GPS przez agencję zarządzającą ruchem powietrznym to jedne z takich pomysłów – wymienia Sokołowski.

Były szef BOR gen. Marian Janicki idzie jeszcze dalej. – Absolutnie jestem za całkowitym zakazem sprzedaży i użytkowania dronów przez osoby cywilne – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą".

Jego zdaniem drony powinny być wyłącznie w posiadaniu służb zajmujących się szeroko pojętym bezpieczeństwem państwa – Straży Granicznej, która mogłaby za ich pomocą sprawdzać, czy ktoś nielegalnie przekracza granicę, służb ratunkowych i policji, które dronami mogą sprawdzać np. rozmiar katastrofy na drodze, gdzie trudno dojechać(np. na autostradach).

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Służby
Jak Białoruś zaczęła walkę hybrydową z Polską za pomocą balonów i papierosów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama