Jak poinformował PAP w piątek wieczorem rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak, "policjantowi, który jechał do pracy, na służbę został przywłaszczony najprawdopodobniej plecak, w którym miał broń".
Do zdarzenia doszło w jednym z poznańskich tramwajów. Jak dodał Borowiak, "z tego powodu ogłoszony został alarm i trwa akcja poszukiwawcza".
Jeszcze przed północą na klatce schodowej kamienicy na poznańskim Łazarzu policja odnalazła plecak z policyjnym pistoletem.
Zatrzymano 56-letniego mieszkańca kamienicy, który przywłaszczył broń i plecak funkcjonariusza. Mężczyzna do tej pory nie miał nigdy problemów z prawem.
– Teraz wyjaśniamy w jakich okolicznościach mężczyzna wszedł w jego posiadanie oraz jak to się stało, że funkcjonariusz stracił broń – mówi nam insp. Andrzej Borowiak.
Jedna z wersji zakłada, że policjant, który jechał na wieczorną służbę mógł zwyczajnie zostawić plecak wraz ze służbowym Waltherem -99 w tramwaju, a zatrzymany mężczyzna go znalazł, a potem gdy zobaczył co jest w środku wystawił na klatkę. - Najważniejsze, że odnaleźliśmy broń, a resztę będziemy teraz wyjaśniać- dodaje insp. Borowiak.