Reklama

Gminne blokowanie inwestycji

Przedsiębiorcy nie dostają decyzji środowiskowych, gdy samorząd nie chce się narazić mieszkańcom.

Publikacja: 27.08.2015 19:17

Decyzji środowiskowych nie można lekceważyć

Decyzji środowiskowych nie można lekceważyć

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

W wielu przedsięwzięciach tzw. decyzja środowiskowa jest niezbędna. Określa wymagania, które trzeba spełnić, by inwestycja nie była uciążliwa dla środowiska czy mieszkańców. Przedsiębiorcy jednak często mają problem z jej uzyskaniem, a bez niej nie dostaną pozwolenia na budowę.

Nie, bo nie

– To duży problem np. w mniejszych gminach. Organy, odmawiając wydania decyzji środowiskowej, coraz częściej powołują się na sprzeciw mieszkańców czy spadek wartości nieruchomości w pobliżu planowanej inwestycji – mówi Joanna Kwaśny-Krajewska, radca prawny w Kancelarii Prawa Ochrony Środowiska APŁ. – Takie przesłanki nie mogą być powodem odmowy wydania decyzji środowiskowej, co potwierdzają sądy administracyjne – zaznacza. Tłumaczy, że gdyby planowana inwestycja była niezgodna np. z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, to odmowa wydania decyzji środowiskowej byłaby zasadna.

4 lata

- od uzyskania decyzji środowiskowej ma przedsiębiorca, by dostać pozwolenie na budowę

Decyzja jest wymagana nie tylko dla dużych inwestycji, takich jak budowa elektrowni czy rafinerii, ale także mniejszych, np. przy budowie browaru, tartaku czy dużego budynku mieszkalnego. Przedsiębiorca, który jej nie uzyska, może się odwoływać. To jednak trwa, a trudności z uruchomieniem inwestycji zwiększają jej koszty.

Reklama
Reklama

Są też inne powody odmowy wydania decyzji środowiskowej.

Marian Mazurek, radca prawny z kancelarii M. Mazurek i Partnerzy i doradca Pracodawców RP, wskazuje, że w małych samorządach urzędnicy niekiedy nie wiedzą, jak prowadzić takie postępowania.

– Bywa, że urzędnicy rozpatrują część sprawy i znajdują błąd. Przedsiębiorca go poprawia. Po jakimś czasie urzędnik znajduje kolejny błąd. I sprawa rozpatrywana jest na raty. W tym czasie może się zmienić prawo, co dodatkowo wszystko wydłuży. Tymczasem gdyby przedsiębiorca od razu wiedział, co musi uzupełnić, cały proces trwałby znacznie krócej – mówi Marian Mazurek.

Czas to pieniądz

Zdarzało się, że przedsiębiorcy nawet dziesięć lat borykali się z urzędnikami, by ruszyć z inwestycją. A decyzja środowiskowa to jeden z pierwszych etapów dużego przedsięwzięcia. A kłody rzucone pod nogi na samym początku mogą wielu zniechęcić.

1 mln zł

- nad wprowadzeniem takich kar za nieprzestrzeganie decyzji środowiskowej pracują posłowie

Reklama
Reklama

Marian Mazurek wskazuje, że czasem podejmuje się działania interwencyjne, by do jakiejś gminy przyciągnąć inwestorów. A nie byłoby to konieczne, gdyby urzędnicy traktowali przedsiębiorców jak partnerów.

Joanna Kwaśny-Krajewska mówi, że przedsiębiorcy, którzy odwołują się od decyzji organu do samorządowego kolegium odwoławczego, mają szansę na uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji. Jeżeli SKO nie rozstrzygnie sprawy po ich myśli, pozostaje jeszcze skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

– To jednak jeszcze bardziej wydłuża cały proces i naraża przedsiębiorcę na dodatkowe koszty – mówi Joanna Kwaśny-Krajewska.

Urzędniczy opór nie tylko przynosi straty firmom. Na podatkach tracą samorządy. Nie powstają też nowe miejsca pracy.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
KSeF coraz bliżej. Skarbówka przyznaje: będzie problem z fałszywymi fakturami
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo karne
Drogowe wykroczenie ministra Waldemara Żurka. Policja bada sprawę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama