Prędzej czy później rozwój miast i ich infrastruktury spowoduje „wypychanie" miejsc, w których prowadzone są niewielkie uprawy i stoją altany z dotychczasowych lokalizacji, zwłaszcza z obszarów zurbanizowanych, i zmianę w użytkowaniu tych terenów.
Oczywiste jest jednak także, że z uwagi na społeczno-gospodarczy charakter takich ogrodów działkowych, wspomniane procesy nie mogą przebiegać „na żywioł" i wymagają wcześniejszych analiz z różnych dziedzin. A na tym tle rośnie rola sądów, które oceniają przyszłościowe zamiary samorządów.