Światło dzienne ujrzał wreszcie projekt założeń ustawy o unikaniu konfliktu interesów. Firmuje go minister Julia Pitera z Kancelarii Premiera.
Zakłada on znaczące rozszerzenie kręgu funkcjonariuszy państwa objętych ustawowymi zakazami antykorupcyjnymi – z 420 tys. dziś do 750 tys. Chodzi o ok. 60 kategorii pracowników instytucji publicznych. Są to nie tylko decydenci zajmujący najwyższe stanowiska, parlamentarzyści, ale także funkcjonariusze służb i inspekcji, kierownicy w ZUS i KRUS oraz pracownicy przedsiębiorstw i agencji państwowych zarabiający więcej niż średnia krajowa.
60 kategorii pracowników instytucji publicznych obejmie nowe prawo antykorupcyjne
Deklarować swój majątek musieliby wszyscy wymienieni w ustawie, choć nie każdy w Internecie. Nie mogliby także zajmować się żadnymi dodatkowymi interesami. Ich obowiązkiem byłoby też ujawnienie swoich bliskich, którzy są zatrudnieni w administracji. – Te informacje miałyby powstrzymywać przed pokusą nepotyzmu – wyjaśnia minister Pitera.
Oświadczenia analizowaliby przełożeni urzędników. „Najdziwniejsze" trafiałyby do CBA.
Nowością jest również ograniczenie możliwości zasiadania funkcjonariuszy publicznych w organach spółek Skarbu Państwa i samorządu tylko do jednej takiej spółki.
– To dobry pomysł – ocenia Grażyna Czubek z Fundacji Batorego. – Dziś szafowanie tym synekurom jest częstym narzędziem korupcji politycznej czy wynagradzania partyjnych kolegów. Planuje się, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2012 r.
Przeczytaj także artykuł:
Urzędnicy wskażą krewnych w administracji
Czytaj także w serwisie: