Kamil Zaradkiewicz tymczasowym Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego

Prezydent Andrzej Duda powierzył wykonywanie obowiązków I prezesa Sądu Najwyższego Kamilowi Zaradkiewiczowi, nowemu sędziemu Izby Cywilnej SN.

Aktualizacja: 30.04.2020 11:11 Publikacja: 30.04.2020 11:04

Prof. Kamil Zaradkiewicz

Prof. Kamil Zaradkiewicz

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Informację tę przekazał na Twitterze sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy, Błażej Spychalski.

W czwartek kończy się kadencja dotychczasowej I prezes SN, prof. Małgorzaty Gersdorf.

Wybór jej następcy dokładnie regulują przepisy. Ponieważ I prezes Małgorzata Gersdorf nie przeprowadziła zebrania wszystkich sędziów SN do wyłonienia pięciu kandydatów na I prezesa SN, wyznaczony przez prezydenta sędzia SN ma obowiązek zwołać w ciągu siedmiu dni zgromadzenie sędziów SN w celu ich wyboru. Co ważne, wystarczy, że w tym awaryjnym posiedzeniu weźmie udział 32 sędziów (wszystkich sędziów w SN jest 94), a ten niski próg wprowadzono całkiem niedawno by zapobiec ewentualnej obstrukcji tych wyborów. Nowych sędziów jest w SN 37 i raczej stawią się w komplecie.

Czytaj także:

Nadchodzi komisarz Zaradkiewicz

W związku ze zmianą I prezesa SN wymienia się kilku kandydatów na następców prof. Gersdorf, pewne jest że prezydent mianuje sędziego, niekwestionującego nominacji nowych sędziów.

Nie musi to być koniecznie nowy sędzia. Ci którzy zakwestionowali status nowych sędziów, wyrażony zwłaszcza podpisami po styczniową uchwałą trzech starych Izb SN, złożonych wyłącznie z sędziów ze starego nadania (przy 6 zdaniach odrębnych), nie mają raczej szans na "wygenerowanie" nowego prezesa. A zgłoszenie kandydatów spośród nich praktycznie będzie tylko gestem. Powiedziała to zresztą przed kilkoma dniami odchodząca w stan spoczynku I prezes SN Małgorzata Gersdorf, że jest praktycznie pewne, że zgromadzenie z udziałem nowych sędziów przedstawi kandydata "odpowiadającego oczekiwaniom prezydenta".

PiS od początku wojny o SN, czyli głośnej acz formalnie niewiążącej uchwały SN równo przed czterema laty o stosowaniu nieopublikowanych wtedy wyroków TK, zmierzał do "zdyscyplinowania" SN, czego najpierw weto prezydenta do pierwotnej ustawy o SN (lato 2017) a następnie pytania prejudycjalnie do Luksemburga i skargi Brukseli nie przyhamowały.

Prof. Kamil Zaradkiewicz jest bez wątpienia uznanym cywilistą i przez kilkanaście lat pracował w Trybunale Konstytucyjnym dochodząc do stanowiska dyrektora zespołu orzecznictwa i studiów TK, ale rozstał się z prezesem Andrzejem Rzeplińskich w głośnym sporze, i budzi wiele krytycznych ocen w związku z prezentowanymi ocenami w sporze na szczytach Temidy, w który zaangażował się też po powołaniu do Izby Cywilnej SN m.in. domagając się pełnego dopuszczenia jego i nowych sędziów do orzekania.

Dariusz Zawistowski, prezes Izby cywilnej, spokojnie przyjął jego nominację, wskazując, że jest to przejściowa funkcja, skupiona na przeprowadzeniu w najbliższym czasie wyboru kandydatów na I prezesa. Natomiast Andrzej Rzepliński: - Takiej nominacji nie spodziewałem się nawet po prezydencie Andrzeju Dudzie. Zaradkiewicz nie przystaje do tej funkcji.

Z kolei prezes Małgorzata Gersdorf powiedziała, że nie zaskoczyła jej nominacja Kamila Zaradkiewicza, która świadczy, że nie będzie kandydował na I prezesa SN.

Bo rzeczywiście pełniący obowiązki I prezesa nie bierze udziału w wyborach jako kandydat.

Kim jest Kamil Zaradkiewicz

Kamil Zaradkiewicz jest jednym z nowych sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (został powołany na urząd w październiku 2018 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę po otrzymaniu rekomendacji od nowej Krajowej Rady Sądownictwa). Wcześniej był dyrektorem Departamentu Prawa Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości. Trafił tam z Trybunału Konstytucyjnego, gdzie szefował zespołowi orzecznictwa i studiów. Pełniąc tę funkcję, w czasie trwania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, udzielił głośnego wywiadu „Rzeczpospolitej”. Stwierdził w nim, że "każdy wyrok, także ten wydany przez sędziów Trybunału, podlega ocenie kryteriów ustawowych i konstytucyjnych. Oznacza to, że orzeczenia Trybunału nie zawsze są ważne i ostateczne". Po tym wywiadzie otrzymał od przełożonych zakaz wypowiadania się w mediach, a następnie usłyszał od ówczesnego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego i innych sędziów, że utracił ich zaufanie i że jeśli nie złoży sam rezygnacji, podjęte zostaną przeciwko niemu inne kroki prawne.

Informację tę przekazał na Twitterze sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy, Błażej Spychalski.

W czwartek kończy się kadencja dotychczasowej I prezes SN, prof. Małgorzaty Gersdorf.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Jak kwestionować niezgodne z prawem plany inwestycyjne sąsiada? Odpowiadamy
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
W sądzie i w urzędzie
Jak otrzymać bon energetyczny? Jest wzór wniosku
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Administracja
Rzeka zabrała część nieruchomości. Kiedy przysługuje odszkodowanie?