Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek podczas czwartkowej konferencji prasowej odniósł się do konfliktu wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego i zamieszania, do jakiego doszło w środę przed jego budynkiem. Na pytanie, czy jego zdaniem możliwy jest kompromis z prezesem Bogdanem Święczkowskim w sprawie wybranych przez Sejm sędziów TK niedopuszczonych do orzekania, prokurator generalny odpowiedział, że w jego ocenie to się nie wydarzy.
– Myślę, że nie ma tej szansy. I mówię to ze smutkiem, dlatego, że upłynęło wiele miesięcy i wybrani prawidłowo sędziowie przychodzili do Trybunału. Część z nich nawet spotykała się bezpośrednio z panem Święczkowskim – zaznaczył Waldemar Żurek.
Czytaj więcej
Przemysław Czarnek we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych zaznaczył, że jego „długa rozmowa” z Karolem Nawrockim była „wielką inspirac...
Minister sprawiedliwości zarzucił Święczkowskiemu, że traktuje Trybunał jak „prywatny folwark”. Podkreślił, że instytucja ta powinna zostać odpolityczniona, a wydarzenia, do których doszło w ostatnich dniach, w tym „gorszące sceny, jakie widzieliśmy przy zachowaniu pana Święczkowskiego”, nie powinny mieć miejsca.
– Więc ten kompromis, moim zdaniem, nie jest możliwy – ocenił. Prokurator generalny zapewnił jednak, że „czy z prezydentem, z jego błogosławieństwem, czy bez niego, Trybunał w najbliższym czasie zacznie normalnie działać”.
Zawiadomienie Macieja Berka ws. Święczkowskiego trafiło do prokuratury
Żurek potwierdził również, że prokuratura otrzymała złożone przez wybranego we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Macieja Berka zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Święczkowskiego. Oskarżenie dotyczy naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia TK.
Maciej Berek w środę wieczorem w programie „Kropka nad i” w TVN24 wyjawił, że złożył takie zawiadomienie w związku z tym, że Święczkowski miał go „wypchnąć go z korytarza sędziowskiego” i uniemożliwić wejście do pokoju sędziów TK, gdzie był zaproszony. Berek zaznaczył, że wcześniej Święczkowski przyjął ode niego wszystkie dokumenty, wymaganych ustawą od sędziego TK, który złożył ślubowanie i stawił się w celu objęcia urzędu.
Tego samego dnia rano Maciej Berek, do niedawna minister w rządzie Donalda Tuska, wziął udział w sejmowej uroczystości ślubowania. Uchwałę Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego TK wręczył mu marszałek Włodzimierz Czarzasty.
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezydent Karol Nawrocki mówił, że nie uznaje skuteczności takiej ceremonii i jego zdaniem zamyka ona drogę do ślubowania przed prezydentem. Przypomniał, że z ustawy o statusie sędziów TK wynika, iż ślubowanie składa się „wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”.
W tej kadencji izba wybrała łącznie 8 sędziów TK; od 5 z nich Nawrocki nie przyjął ślubowania i nie zostali oni dopuszczeni do pracy w TK przez Święczkowskiego.
Czytaj więcej
Spółka Orlen zaniżyła ceny paliwa bez oceny sytuacji ekonomiczno-gospodarczej i tego, co dzieje się na rynku paliw tak, żeby przed wyborami część o...
Przed siedzibą TK zorganizowano w środę protest przeciwko zaprzysiężeniu Berka na sędziego TK. Na miejscu obecni byli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, poseł Mariusz Gosek i Robert Bąkiewicz, a także osoby w kamizelkach Ruchu Obrony Granic. Policja w pewnym momencie udrożniła dojazd do bramy w ogrodzeniu TK, dzięki czemu Maciej Berek i kilku innych sędziów TK wjechali na jego teren.
Około godziny 16 w siedzibie TK pojawił się również prezydent. Po krótkiej rozmowie z prezesem Bogdanem Święczkowskim opuścił gmach. Później podczas konferencji prasowej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki wyjaśnił, że Nawrocki udał się tam „w związku z bezprecedensową sytuacją związaną z TK”. Bogucki wyraził „głębokie zaniepokojenie” działaniem służb i zapewnił, że prezydent „dążył do tego, by ślubowanie Macieja Berka się odbyło”.
Bogdan Święczkowski: Nie doszło jego fizycznego starcia z Maciejem Berkiem
Prezes TK zaprzeczył w czwartek na antenie Polsat News oskarżeniom Berka. Święczkowski zaznaczył, że nie uczestniczył w żadnym fizycznym starciu z Berkiem, kiedy blokował mu dostęp do sędziowskiej części budynku. – Oczywiście do takiej sytuacji nie doszło – powiedział.
Żurek tymczasem wskazał na czwartkowej konferencji, że policja dokumentowała „gorszące sceny” ze środy sprzed TK. – Widzimy tam na nich sytuację absolutnie nieakceptowalną. Spokojnie działająca policję, ludzi, którzy atakują policjantów, próbują uderzyć policjantów, pięścią twarz, zdejmują czapki – podkreślił. Dodał, że środowe zachowanie policji było „wzorowe”.
Dopytywany, czy doszło do zatrzymania kogokolwiek z manifestujących, odparł, że takiej informacji nie ma. Potwierdził jednak, że niektóre osoby, które miały atakować policjantów, zostały wylegitymowane i chwilowo zatrzymane. Dodał, że prawdopodobnie będzie rozmawiał w czwartek z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim.
Berek przypomniał, że prokuratura wszczęła już w związku ze zdarzeniami spod TK postępowanie sprawdzające, lecz nie działa pochopnie. – Tu nie chodzi o to, żeby zastraszać obywateli, tylko żeby pokazać, że młyny mielą skutecznie. Myślę, że w najbliższych dniach państwo poznacie działania prokuratury w tych kwestiach – dodał.