Oświadczenie ma związek z wezwaniem na wysłuchanie w Krajowej Radzie Sądownictwa, w ramach konkursu na sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Termin wyznaczono na czwartek 6 marca na godzinę 13:00. Wiceminister zapowiada, że nie zamierza się na nim stawić. Przypomina, iż zgłosił się do konkursu w kwietniu 2023 roku, czyli zanim został wiceministrem sprawiedliwości i był wówczas sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie.
„Moje wystąpienie przed Krajową Radą Sądownictwa, ukształtowaną na podstawie ustawy z 2017 roku, mogłoby być poczytywane jako forma jej legitymizacji. Stanowisko moje, Ministerstwa Sprawiedliwości i środowiska sędziowskiego jest jasne: KRS w obecnym kształcie jest organem pozbawionym konstytucyjnej tożsamości” - podkreśla Dariusz Mazur. Jego zdaniem „osoby zasiadające w KRS funkcjonującej w tym kształcie od 2018 roku nie mają przecież konstytucyjnej kompetencji do oceny kandydatów na sędziów".
W dalszej części oświadczenia wiceminister podkreśla, że udziałem w konkursie wyraża „sprzeciw wobec ukształtowanego za poprzednich rządów systemowego bezprawia". Jak wskazuje, chce zrobić wszystko, by w systemie wymiaru sprawiedliwości nie pojawiła się kolejna osoba wadliwie powołana za pośrednictwem obecnej KRS lub by stało się to możliwie najpóźniej. „Moim celem jest, aby nie zasilać szeregów orzeczników osobami, których decyzje mogą być w oczywisty sposób kwestionowane – dodaje.
Czytaj więcej
Na ostatnim posiedzeniu tzw. nowa Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała, iż wniesie odwołanie od orzeczenia Sądu dyscyplinarnego w Rzeszowie, który...
Dariusz Mazur: Dzięki mojej decyzji o kandydowaniu, będę mógł zaskarżyć uchwałę obecnej KRS
Mazur zwraca uwagę, że jego jedynym „kontrkandydatem” jest Jędrzej Desollavy-Śliwiński. Jak pisze, nie miałby on szans w konkursie przed prawidłowo ukształtowaną KRS, o czym świadczy jednoznacznie negatywny wynik testu niezawisłości, jakiemu poddał go orzekający w prawidłowym składzie Sąd Najwyższy w sprawie III KK 185/23. „Dlatego też i dzięki mojej decyzji o kandydowaniu, będę mógł zaskarżyć uchwałę obecnej KRS, co najpewniej uniemożliwi nominację pana Desollavy-Śliwińskiego na wyższe stanowisko sędziowskie przez obecnego Prezydenta” - zapowiada wiceminister.
Mazur przypomina również, iż do tej pory w konkursach przed KRS, w dzisiejszym kształcie, startowali też inni niezależni sędziowie, jak sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr Gąciarek czy sędzia Sądu Rejonowego w Sulęcinie Bartłomiej Starosta. „Ich celem było sprawdzenie, czy procedura przed obecną KRS jest zgodna z prawem europejskim i międzynarodowym. Dlatego też po rozstrzygnięciu poszczególnych konkursów inicjowali oni postępowania przed ETPC i TSUE. Z tego samego powodu co ja do konkursu na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Krakowie przystąpiła niedawno sędzia Sądu Rejonowego Kraków-Podgórze w Krakowie Marzena Stoces. Jej celem również było niedopuszczenie do objęcia stanowiska sędziego przez osobę niedającą gwarancji niezależności i bezstronności" - wyjaśnia wiceminister.
Czytaj więcej
Jeśli prezydentem zostanie osoba przeciwna reformom, to będzie musiała wziąć pod uwagę, że przed ETPC jest ok. 700 spraw będących następstwem pseud...