Konkurs przed KRS zostanie rozstrzygnięty najprawdopodobniej 19 maja. Do obsadzenia jest 15 miejsc, a kandydatów 11. Ich przesłuchania rozpisano na najbliższe dni. Już dziś wiadomo, że nie wszyscy przejdą sito Rady.

Czytaj więcej

Piotr Prusinowski: Sąd Najwyższy to wewnętrznie skłócony dom

– Nie ma szans na obsadzenie wszystkich wakatów – mówi „Rz” Dagmara Pawełczyk -Woicka, przewodnicząca Rady.

Jak zapowiada, KRS zrobi, co w jej mocy, by wybrać najlepszych. Na tym wyborze chwilowo poprzestanie i zajmie się asesorami. Dopiero po wyborach wróci do konkursów do SN.

– Chcemy trzymać się jak najdalej od polityki, a tej w kampanii trudno uniknąć – podkreśla przewodnicząca.

Sprawa jest o tyle pilna, że I prezes SN Małgorzata Manowska od tygodni zwracała się do KRS z prośbą o jak najszybsze przeprowadzenie naboru do Izby Cywilnej SN. To w niej są największe zaległości w rozpoznawaniu spraw. Dużo mówiło się o narastającym konflikcie między I prezes SN a przewodniczącą KRS. Ta w rozmowie z „Rz” z kwietnia zapowiadała, że konkurs do SN zostanie rozstrzygnięty najpóźniej w czerwcu.

Czy przestraszyła się I prezes SN i stąd przyspieszenie?

– Nikogo się nie przestraszyłam – mówi „Rz” przewodnicząca KRS Pawełczyk-Woicka. I dodaje, że Rada pracuje na pełnych obrotach, by jak najszybciej uporać się z konkursami do SN. Pewne jest jednak, że wakaty w IC SN pozostaną.