Według informacji "Kuriera Porannego", do zdarzenia doszło w środę przed godziną 17. Na czwartej kondygnacji budynku sądu zawaliła się ściana (o wymiarach 5 na 2 metry) i wpadła do sali konferencyjnej. W budynku obok budowany jest nowy blok.
Na szczęście było już po godzinach pracy sądu i w budynku przebywało jedynie sześć osób na innych kondygnacjach.
Oprócz straży pożarnej na miejsce katastrofy przyjechało pogotowie energetyczne, policja oraz
inspekcja nadzoru budowlanego, która powołała komisję ds. ustalenia
przyczyn i okoliczności katastrofy budowlanej.
Organy ścigania ustalają powody zawalenia się ściany i osoby za to
odpowiedzialne.
- Postępowanie będzie prowadzone w kierunku nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, w postaci zawalenia się budowli - powiedział "Kurierowi Porannemu" Michał Toruński, Prokurator Rejonowy Białystok-Północ.
Za takie przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Czytaj więcej
Były prezes zarządu Międzynarodowych Targów Katowickich jest winny przyczynienia się do katastrofy budowlanej hali MTK w 2006 r. - uznał dziś Sąd A...
Nie oszacowano jeszcze wartości szkód. Miejsce katastrofy zostało doraźne zabezpieczone. Białostocki WSA pracuje normalnie.
- Służby, które oceniały kondycję budynku po tym zdarzeniu, uznały, że nie ma przeciwwskazań do eksploatacji budynku w pozostałym zakresie. Więc poza wyłączeniem z użytkowania sali konferencyjnej na czwartym piętrze, sąd funkcjonuje normalnie, rozprawy będą się odbywały. Przyjmujemy też interesantów, gdyż ich obsługa ma miejsce na parterze - zapewniła sędzia Małgorzata Dziemianowicz, rzecznik Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Deweloper, który prowadzi prace w sąsiedztwie WSA, zapewnia, że będzie chciał jak najszybciej odbudować zawaloną ścianę sądu i wyremontować zniszczone pomieszczenie.